Po kwalifikacjach, w których Sebastian Vettel  wywalczył pole position po raz pierwszy od niemal roku, mogliśmy spodziewać się ciekawego wyścigu. Ferrari rzeczywiście rzuciło w końcu wyzwanie Mercedesowi. Wyścig jednak zakończył się ogromnym rozczarowaniem nie tylko dla Ferrari, ale też większości kibiców. Kontrowersyjna decyzja sędziów przedwcześnie zakończyła rywalizację na torze.

Mimo że nie spadł zapowiadany deszcz, Grand Prix Monako okazało się wyjątkowo emocjonujące, dzięki temu, że Mercedes założył Lewisowi Hamiltonowi niewłaściwe opony. Pojedynek Lewisa z Maxem Verstappenem, trzymał w napięciu do końca. Polskich kibiców ucieszył też dobry, choć nieco rozczarowujący pod względem wyniku, występ Roberta Kubicy.

Wyścig w Barcelonie był jak dotąd największym ciosem, jaki Mercedes zadał Ferrari w tym sezonie. Po takim nokaucie trudno będzie się podnieść.

Wyścig w Baku rozczarował kibiców po niesamowitych spektaklach w zeszłych sezonach. Rozczarowani nie byli jednak fani zespołu Mercedesa. Niemiecki zespół ma niespodziewanie najlepszy początek sezonu w całej historii F1. Pomaga im jednak głęboki kryzys Ferrari.

Dzisiaj mija tydzień od tysięcznego Grand Prix Formuły 1. Oczywiście, wciąż znaleźć można wiele osób, które nie zgadzają się z oficjalną wersją i przedstawiają własne wyliczenia. Zgadzam się i szanuję to, że ktoś nie widział w Grand Prix Chin 1000. wyścigu, ale uznajmy, że tak było.

Grand Prix numer 1000 w historii mistrzostw F1 nie zajmie w tej historii ważnego miejsca. Jak na wyścig w Szanghaju działo się wyjątkowo mało. Był to jednak istotny wyścig z punktu widzenia Ferrari. Pokazał cały zestaw problemów z jakimi team musi się zmierzyć, jeśli chce przerwać zwycięską serię Mercedesa.

Mercedes odniósł właśnie drugie podwójne zwycięstwo z rzędu, ale to nie z tego powodu Grand Prix Bahrajnu 2019 na długo pozostanie w pamięci kibiców. Cały weekend był wielkim popisem Charlesa Leclerca. Młody kierowca Ferrari tym wyścigiem pokazał, że jest gotowy, by walczyć o tytuł już w tym sezonie.  

Przed pierwszym wyścigiem tego sezonu było więcej niewiadomych niż zwykle. Grand Prix Australii odpowiedziało na część pytań i zaskoczyło niespodziankami. Największe z nich to odzyskana forma Valtteriego Bottasa i słaby występ dominującego na testach Ferrari.

Esteban Ocon z każdym dniem ma coraz mniejsze szanse na to, aby pojawić się na starcie sezonu 2019 Formuły 1. Francuski kierowca ściga się od ubiegłego roku dla zespołu Force India, lecz po tym jak ekipa z Silverstone została wykupiona przez grupę inwestorów na czele z Lawrencem Strollem, dalsza współpraca z Oconem jest poddawana w wątpliwość niemalże z wyścigu na wyścig.

Duże poruszenie wywołała we wtorek informacja o tym, że dwukrotny mistrz świata Fernando Alonso nie pozostanie w Formule 1 na kolejny sezon. Hiszpan nie ogłosił swoich planów na przyszłość, lecz jak doskonale wiadomo, jest zainteresowany dużymi wyścigami. Zakładając, że Alonso nie będzie mieć problemów ze znalezieniem dla siebie miejsca w którymkolwiek z nich, jego przyszłoroczny kalendarz mógłby przypominać marzenie każdego fana sportu.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race