Władze serii IndyCar poinformowały o konieczności odwołania dwóch kolejnych weekendów wyścigowych w sezonie 2020. Z powodu nałożonych obostrzeń, seria nie będzie mogła odwiedzić toru ulicznego w Toronto, a wyczekiwany powrót na owal w Richmond będzie musiał zostać przesunięty na kolejny rok.

Szef zespołu Formuły 1 Ferrari Mattia Binotto po raz pierwszy powiedział publicznie, że włoska marka rozważa wejście do serii IndyCar, w związku z koniecznością restrukturyzacji zasobów Maranello po wprowadzeniu limitu budżetowego w F1.

Tor uliczny w St. Petersburgu na Florydzie był w pełni gotowy do organizacji niedoszłej inauguracji sezonu serii IndyCar 15 marca. W momencie odwołania imprezy z powodu światowej pandemii koronawirusa, pomimo ogromnych kosztów związanych z budową i rozbiórką toru ulicznego, wciąż pojawiały się głosy o zdecydowanej chęci organizacji wyścigu w późniejszej części sezonu.

Były mistrz Formuły 1 oraz IndyCar Mario Andretti chciałby, aby włoski producent samochodów sportowych Ferrari dołączył do serii IndyCar jako dostawca silników oraz producent podwozi.

Władze serii IndyCar ogłosiły, że tegoroczny sezon rozpocznie się zgodnie z aktualnie obowiązującym kalendarzem, za niecały miesiąc na torze Texas Motor Speedway. Wyścig odbędzie się bez udziału publiczności, a cały harmongoram skrócono do jednego dnia, tak aby uczestnicy nie opuszczali terenu obiektu.

Zwycięzca przedostatniej rundy wirtualnej serii IndyCar na replice toru Circuit of the Americas Lando Norris stwierdził, że na pewno skorzystałby z okazji do tego, by wystartować w prawdziwym wyścigu czołowej amerykańskiej serii samochodów jednomiejscowych.

Choć oficjalnie podczas zakończonej w sobotę wirtualnej serii IndyCar nie były przyznawane punkty, dwukrotny mistrz australijskiej serii Supercars Scott McLaughlin może czuć się zwycięzcą. Czekający na swój debiut w prawdziwej serii Nowozelandczyk zgromadził najwięcej nieoficjalnych punktów w trakcie sześciu tygodni wirtualnej rywalizacji.

Zdobywca pole position do sobotniego wirtualnego wyścigu Indy 175 Scott McLaughlin wygrał ostatnią rundę sześciotygodniowej wirtualnej serii IndyCar. Dwukrotny mistrz australijskiej serii Supercars rozpoczynał ostatnie okrążenie na piątej pozycji, lecz wyszedł cało z chaosu, jaki wywiązał się w ostatnich dwóch zakrętach wirtualnego toru Indianapolis.

Dwukrotny mistrz serii Supercars Scott McLaughlin wywalczył pole position do sobotniego 175-milowego finałowego wyścigu wirtualnej serii IndyCar, rozgrywanego na replice toru Indianapolis Motor Speedway. Australijczyk pokonał w kwalifikacjach zwycięzcę ostatniej rundy Lando Norrisa.

Występujący gościnnie w wirtualnej serii IndyCar Lando Norris odniósł zwycięstwo w trzymającym do samego końca w napięciu wyścigu na replice toru Circuit of the Americas. Reprezentant McLarena odrobił straty po popełnionym błędzie i przyjechał na metę niecałe półtorej sekundy przed swoim zespołowym kolegą Patricio O’Wardem.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race