W Bahrajnie trzeci raz w tym sezonie meta wyścigu wyglądała w taki sam sposób. Jako pierwszy flagę w czarno białą szachownicę widzi kierowca Mercedesa, a tym przypadku nawet dwóch, następnie realizator skupia się na reszcie stawki, walczącej jeszcze w najlepsze o pozycje, a mniej więcej za około pół minuty kibice na prostej startowej znów mogą usłyszeć dźwięk nadjeżdżających samochodów, chociaż w tym sezonie możemy pokusić się o stwierdzenie, że fani najpierw widzą, a dopiero potem słyszą zbliżające się samochody... To jednak temat na osobny artykuł. Wróćmy jednak do Mercedesa.

W poprzednim felietonie jeden z czytelników słusznie zwrócił mi uwagę na ważny aspekt dotyczący tegorocznych silników. Jak się okazało z niewiedzy wprowadziłem Was w błąd, za co chciałbym przeprosić.

Chyba właśnie te słowa Sokratesa pasują do zapowiedzi sezonu 2014 Formuły 1. Za nami przedsezonowe testy, z których posiadamy mnóstwo sprzecznych danych, a sezon rozpoczyna się już za tydzień. Co to zwiastuje? Wielkie emocje i już zacieramy ręce przed GP Australii!

Formuła 1 jest serią dość monotonną, ale rewolucja silnikowa pozwoliła na umowne wyrównanie szans, co z kolei samo w sobie zapowiada ogromne emocje. Jednak chyba nikt nie zdawał sobie sprawy, że już przedsezonowe testy będą ciekawsze niż wiele sezonów razem wziętych.

Obie te stajnie to coś więcej niż jakiś tam zespół. Zarówno McLaren jak i Ferrari to ekipy, które były przez wiele lat na topie. Od ostatnich sezonów mają, jedna spore kłopoty z pokonaniem Red Bull Racing.

Dziś Sebastian Vettel zapewnił sobie czwartą z rzędu koronę mistrzowską i jak zazwyczaj pojawiają się głosy typu „no nie tylko nie Vettel”. Według mnie są one zdecydowanie nie na miejscu, ponieważ to on zdobył tytuł i zrobił to zgodnie z przepisami, więc niektórzy powinni poskromić swoje niezadowolenie i poważnie się zastanowić.

Już jutro Sebastian Vettel może zapewnić sobie czwartą koronę mistrzowską, chociaż gdyby jutrzejszy wyścig zakończył się tak samo jak kwalifikacje to Niemiec musiałby poczekać dwa tygodnie na świętowanie. Wydaje się, że Red Bull może mu pomóc poprzez przeszkodzenie swojemu drugiemu reprezentantowi, Markowi Webberowi.

W czwartek i piątek wszyscy załamywali się fatalną pogodą na trasie Rajdu Polski, ale na szczęście organizatorzy stanęli na wysokości zadania, i kibice dostali niezapomniane widowisko.

Po koszmarnym wypadku Roberta Kubicy w Ronde di Andora coraz częściej zadajemy sobie pytanie, czy kiedykolwiek będziemy mieli drugiego Polaka w Formule 1. Postanowiłem dokładnie prześledzić kariery kilku kierowców i zaprezentować je w tym felietonie.

Nie wiem, czy ktokolwiek cieszył się, kiedy ogłoszono, że wyłącznym oficjalnym dostawcą opon do Mistrzostw Świata F1 zostało Pirelli. Ja z pewnością nie zaliczałem się do tych osób.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race