Dennis wygrywa w Londynie, Vandoorne przybliża się do mistrzostwa

Jake Dennis odniósł przekonujące zwycięstwo w pierwszym wyścigu Mistrzostw Świata Formuły E w Londynie. Stoffel Vandoorne, który zajął drugie miejsce, znalazł się na dość komfortowej pozycji w klasyfikacji kierowców, w której jest liderem.

Jeszcze kilka tygodni temu w grze o tytuł Formuły E otwarcie liczyło się czterech kierowców. Teraz jednak wszystko jest w rękach Vandoorne’a, który na trzy wyścigi przed końcem sezonu ma 24-punktową przewagę nad resztą stawki. Belg wywierał też presję w różnych momentach wyścigu na zdobywcy pole position, Dennisa, w różnych momentach wyścigu, ale ostatecznie nie zdecydował się na bardziej agresywny manewr, żeby niepotrzebnie nie ryzykować. W wyniku tego Dennis odniósł triumf w Londynie z przewagą 2,2 sekundy, dając ekipie Andretti pierwsze zwycięstwo od czasu rezygnacji BMW z Formuły E i przejścia do stanu zespołu niezależnego.

Vandoorne miał już ułatwione zadanie po kwalifikacjach, ponieważ jego główni rywale wywalczyli dalsze pozycje, a dwóch z nich wpadło w dodatkowe tarapaty po kolizji z pierwszego zakrętu. Tam doszło do zderzenia trzech zawodników, w wyniku czego Edoardo Mortara z uszkodzonym bolidem Venturi dojechał do mety dopiero na 18. miejscu, zaś Jean-Eric Vergne zakończył rywalizację w środku stawki, gdzie ponadto był uwikłany w potyczkę z Sébastienem Buemim, która również skończyła się kolizją. Z kolei Sam Bird odpadł z wyścigu już na wczesnym etapie po kontakcie z innym kierowcą.

Spośród wszystkich jedynie Mitch Evans, zespołowy kolega Birda, utrzymał realistyczne szanse na wywalczenie tytułu mistrzowskiego. Po starcie z 14. pola był w stanie ostatecznie zająć piąte miejsce, wliczając w to karę przyznaną już po wyścigu dla Nycka de Vriesa. Początkowo fabryczny zespół Mercedesa miał na podium dwóch swoich kierowców, jako że de Vries obronił się przed zaciekłymi atakami ze strony Nicka Cassidiego w walce o najniższy stopnień podium.

Trzy godziny po wyścigu sędziowie jednak orzekli, że de Vries przekroczył przepisy podczas manewrów obronnych i nałożyli na Holendra karę doliczenia 5 sekund do końcowego wyniku wyścigu za wielokrotną zmianę linii na prostych odcinkach toru, przez co został on sklasyfikowany na szóstym miejscu. Na karze de Vriesa skorzystał również Oliver Askew, który na mecie zamknął pierwsza piątkę, jednak w finalnej klasyfikacji wywalczył czwarte miejsce.

Obiecujący wyścig jechał z kolei Sergio Sette Camara. Po zakwalifikowaniu swojego bolidu Dragon Penske na czwartym polu, na początku jechał nawet na trzecim miejscu po wyprzedzeniu de Vriesa. Nie zachował on jednak wystarczającej ilości energii na wyścig i w ostatnich minutach stracił mnóstwo pozycji, aby ostatecznie zatrzymać się na ostatnim okrążeniu.

Drugi wyścig Formuły E w Londynie rozpocznie się w niedzielę o godzinie 16:00.

PNrKierowcaZespół Rezultat
127
Jake Dennis
Avalanche Andretti Formula E37 okr.
25
Stoffel Vandoorne
Mercedes-EQ Formula E Team+ 2,223
337
Nick Cassidy
Envision Racing+ 12,663
428
Oliver Askew
Avalanche Andretti Formula E+ 14,904
59
Mitch Evans
Jaguar TCS Racing+ 17,128
617
Nyck de Vries
Mercedes-EQ Formula E Team+ 17,367
713
António Félix da Costa
DS Techeetah+ 17,733
822
Maximilian Günther
Nissan e.dams+ 22,067
911
Lucas di Grassi
ROKiT Venturi Racing+ 32,139
1094
Pascal Wehrlein
TAG Heuer Porsche FE Team+ 34,347
1123
Sébastien Buemi
Nissan e.dams+ 35,307
1236
André Lotterer
TAG Heuer Porsche FE Team+ 35,508
1329
Alexander Sims
Mahindra Racing+ 40,345
1425
Jean-Éric Vergne
DS Techeetah+ 41,057
153
Oliver Turvey
NIO 333 Formula E Team+ 41,293
164
Robin Frijns
Envision Racing+ 44,023
1733
Dan Ticktum
NIO 333 Formula E Team+ 51,947
1848
Edoardo Mortara
ROKiT Venturi Racing+ 1:18,796
NSK7
Sérgio Sette Câmara
Dragon / Penske Autosport
NSK99
Antonio Giovinazzi
Dragon / Penske Autosport
NSK30
Oliver Rowland
Mahindra Racing
NSK10
Sam Bird
Jaguar TCS Racing
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze