Trzecia generacja – zapowiedź sezonu 2022/2023 Formuły E

Elektryczne wyścigi powracają szybsze niż kiedykolwiek. Dziewiąty sezon Mistrzostw Świata Formuły E będzie pierwszym dla nowych samochodów trzeciej generacji. To jednak nie jedyna ważna zmiana od czasu ostatniej rundy.

Samochód Formuły E trzeciej generacji

Największą, dostrzegalną na pierwszy rzut oka różnicą, jest samochód Formuły E trzeciej generacji, który miał swoją premierę w kwietniu 2022 roku w Monako. Inspirowany aerodynamiką odrzutowców, jest najszybszym, najlżejszym i najmocniejszym elektrycznym samochodem wyścigowym w historii.

W przeciwieństwie do swojego poprzednika, samochód trzeciej generacji wyposażony jest w dwa układy napędowe, których łączna moc będzie ograniczona do 350 kilowatów w trybie kwalifikacyjnym i 300 kW w trybie wyścigowym – w obu przypadkach to aż o 100 kW więcej niż dotychczas. Wraz z obniżeniem masy z 900 do 760 kilogramów, pozwoli to osiągać prędkości przekraczające 320 km/h.

Wagę udało się zredukować poprzez zmniejszenie wymiarów samochodu – jest on o 14 centymetrów krótszy, 7 cm węższy i 2,5 cm niższy – oraz zupełnie nowy akumulator produkcji Williams Advanced Engineering.

Pojemność akumulatora została zmniejszona z 54 do 47 kilowatogodzin, aby wywrzeć większy nacisk na odzyskiwanie energii w trakcie jazdy – aż 40% prądu zużytego w wyścigach ma pochodzić z hamowania rekuperacyjnego, które dzięki dodaniu drugiego silnika będzie możliwe z mocą aż 600 kW.

Twórcy nowego samochodu skupili się na tym aspekcie tak bardzo, że całkowicie zrezygnowali z konwencjonalnych hamulców hydraulicznych na tylnej osi. Te zostaną jednak dodane po tym, jak awarie systemu doprowadziły do kilku poważnych wypadków podczas przedsezonowych testów.

Nowym dostawcą opon została koreańska firma Hankook, która na swój pierwszy sezon przygotowała bardzo twarde i wytrzymałe opony, wykonane w 26% z naturalnej gumy i włókien pochodzących z recyklingu. Z ich powodu czasy okrążeń mogą wcale nie być dużo lepsze niż dotychczas.

Warto też wspomnieć, że karoserie aut wykonano częściowo z lnu oraz włókien węglowych również pochodzących z recyklingu – konkretnie z samochodów Formuły E poprzedniej generacji.

Koniec z Fanboostem – nowy format wyścigowy Formuły E na sezon 2022/2023

Purystów na pewno ucieszy fakt, że Formuł E w końcu zrezygnowała z Fanboostu – internetowego głosowania, w którym kibice mogli «nagrodzić» ulubionych kierowców jednorazowym zwiększeniem mocy samochodu na kilka sekund w trakcie wyścigu, np. w celu ułatwienia wyprzedzania.

Było to z pewnością bardzo niekonwencjonalne rozwiązanie, będące zupełną nowością w wyścigach na poziomie mistrzostw świata. Prawdopodobnie pomogło w rozwoju serii na początkowym etapie, budując w krótkim czasie dużą ilość interakcji w mediach społecznościowych, co można było sprzedać potencjalnym sponsorom. Fanboost zmuszał także zespoły i kierowcy do poważnego zaangażowania w promocję i pozyskiwanie fanów nie tylko dla siebie, ale całej serii.

Fanboost miał jednak wiele problemów. Przede wszystkim, wpływanie z zewnątrz na wynik wyścigu i stawianie kilku zawodników w lepszej sytuacji względem rywali, jest wyjątkowo niesportowe i nie przystoi serii rangi mistrzostw świata. Poza tym, niemal za każdym razem wygrywali ci sami zawodnicy – byli kierowcy Formuły 1 i ci z większych krajów. Kilkukrotnie kwestionowano także uczciwość samego głosowania i choć organizatorzy starali się utrzymywać szczegóły w tajemnicy, wyszedł na jaw przynajmniej jeden incydent skasowania dużej liczby głosów, które uznano za udzielone przez boty.

Możliwość jazdy z większą mocą od rywali nie zostanie jednak całkowicie zlikwidowana. W użyciu pozostanie «tryb ataku», dający 50 kW dodatkowej mocy na kilka minut, po przejechaniu przez strefę aktywacji znajdującą się poza wyścigową linią. W przeciwieństwie do Fanboostu, każdy kierowca musi skorzystać z niego obowiązkowo jednakową ilość razy w trakcie wyścigu.

Formuła E powróci w dziewiątym sezonie do wyznaczania dystansu wyścigu poprzez ilość okrążeń, a nie czas. W przypadku neutralizacji, początkowy dystans będzie mógł zostać wydłużony.

Powrócą także pit-stopy, lecz nie w formie zmiany samochodów. Zamiast tego, kierowcy będą zjeżdżać na 30-sekundowe ładowanie, dające im 4 kWh dodatkowej energii. To rozwiązanie nie będzie jednak gotowe na początek sezonu i zadebiutuje dopiero później.

Bez zmian pozostaną natomiast niepotrzebnie długie kwalifikacje, rozgrywane w formacie turniejowym.

Cztery nowe miasta – kalendarz Formuły E 2022/2023

Kalendarz dziewiątego sezonu Formuły E będzie składać się z 16 wyścigów w 11 miastach. Inaczej niż w czterech poprzednich edycjach, inauguracja nie odbędzie się w Rijadzie – runda w Arabii Saudyjskiej musiała zostać przesunięta z grudnia na styczeń, aby wydłużyć okres przygotowań przed debiutem nowego samochodu.

Po raz pierwszy inauguracja sezonu odbędzie się zatem w Meksyku, na fragmencie toru Formuły 1. Po wizycie w Rijadzie, seria zagości aż w trzech nowych miastach – Hajdarabadzie, Kapsztadzie i w São Paulo. Potem czekają nas rundy w Berlinie, Monte Carlo i Dżakarcie, a pod koniec czerwca zaplanowano ostatni z czterech nowych wyścigów, w amerykańskim Portland. Sezon zakończą podwójne rundy w Rzymie i Londynie.

R Data Wydarzenie Lokalizacja
1 14 stycznia E-Prix Meksyku Autódromo Hermanos Rodríguez
2 27 stycznia E-Prix Rijadu Riyadh Street Circuit
3 28 stycznia E-Prix Rijadu Riyadh Street Circuit
4 11 lutego E-Prix Hajdarabadu Hyderabad Street Circuit
5 25 lutego E-Prix Kapsztadu Cape Town Street Circuit
6 25 marca E-Prix São Paulo São Paulo Street Circuit
7 22 kwietnia E-Prix Berlina Tempelhof Airport Street Circuit
8 23 kwietnia E-Prix Berlina Tempelhof Airport Street Circuit
9 6 maja E-Prix Monako Circuit de Monaco
10 3 czerwca E-Prix Dżakarty Jakarta International e-Prix Circuit
11 4 czerwca E-Prix Dżakarty Jakarta International e-Prix Circuit
12 24 czerwca E-Prix Portland Portland International Raceway
13 15 lipca E-Prix Rzymu Circuito Cittadino dell'EUR
14 16 lipca E-Prix Rzymu Circuito Cittadino dell'EUR
15 29 lipca E-Prix Londynu ExCeL London
16 30 lipca E-Prix Londynu ExCeL London

Największe roszady w historii – zespoły i kierowcy Formuły E w sezonie 2022/2023

Dla kogoś, kto nie śledził przerwy zimowej w Formule E, widok listy startowej na sezon 2022/2023 może być niemałym szokiem. Ze stawki zniknęły trzy zespoły, w tym utytułowana ekipa Techeetah, a w ich miejsce pojawiły się trzy nowe. Gigantyczne roszady nastąpiły też na rynku kierowców, w rezultacie czego tylko jeden zespół przystąpi do nowego sezonu z niezmienionym składem.

Jaguar TCS Racing

Tym zespołem jest Jaguar, czyli najwyżej sklasyfikowana ekipa, która w trakcie przerwy zimowej nie zmieniła właściciela czy nazwy. Mitch Evans ma za sobą swój najlepszy sezon w karierze, w którym odniósł cztery zwycięstwa i zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Sam Bird będzie natomiast chciał się odbudować po rozczarowaniu, jakim był pierwszy sezon bez zwycięstwa – co więcej, nie stanął nawet na podium.

Envision Racing

Po wycofaniu się Audi, zespół Envision musiał zmienić dostawcę układów napędowych. Wybór padł na Jaguara, a to nie jedyna zmiana w ekipie. Nick Cassidy, który odniósł w zeszłym roku swoje pierwsze zwycięstwo, pozostanie jednym z kierowców, a jego zespołowym kolegą będzie Sébastien Buemi – mistrz z sezonu 2015/2016 po raz pierwszy będzie ścigał się dla kogoś innego niż e.dams.

Avalanche Andretti Formula E

Przed koniecznością zmiany dostawcy silników stanął także zespół Andretti Autosport, który stracił partnera w postaci BMW. Amerykańska ekipa została klientem Porsche i przygarnęła do siebie fabrycznego kierowcę niemieckiej marki André Lotterera. Pomimo 67 startów na przestrzeni pięciu sezonów, Niemiec wciąż nie ma na koncie ani jednego zwycięstwa i przynajmniej na początku będzie grał drugie skrzypce dla Jake’a Dennisa, który spróbuje powalczyć o mistrzowski tytuł.

Tag Heuer Porsche Formula E Team

Miejsce Lotterera w fabrycznym zespole Porsche zajmie mistrz z sezonu 2018/2019 António Félix da Costa. Portugalczyk przeszedł z rozwiązanego zespołu Techeetah i będzie partnerem Pascala Wehrleina, który rok temu w Meksyku wywalczył pierwsze zwycięstwo dla Porsche.

Mahindra Racing

Hinduski zespół znacząco wzmocnił swój skład przed nowym sezonem. Do Olivera Rowlanda dołączył mistrz z sezonu 2016/2017 Lucas di Grassi. Ekipa ma także nowego szefa – Frederica Bertranda, co wywołało niemałe kontrowersje w padoku. Francuz przez ostatnie 10 lat pracował bowiem dla FIA, gdzie pełnił rolę dyrektora ds. Formuły E i innowacyjnych sportów, nadzorując wprowadzenie do mistrzostw samochodów trzeciej generacji.

Nissan Formula E Team

W kwietniu ubiegłego roku japoński producent Nissan całkowicie wykupił zespół e.dams od rodziny Driotów, czego następstwem jest zmiana nazwy ekipy. Skład kierowców będzie zupełnie nowy – po roku przerwy do stawki w barwach Nissana powróci Norman Nato, a jego partnerem będzie mający na koncie zaledwie jeden start na koniec poprzedniego sezonu Sacha Fenestraz.

NIO 333 Racing

Najmniejszy zespół w stawce pozostaje w ciągłej rozbudowie od czasu przejęcia przez Lisheng Racing w 2019 roku. Z całą pewnością nie można odmówić ekipie ambicji, bo pomimo przeciwności nadal decyduje się na wykorzystanie układów napędowych własnej konstrukcji. Silnik trzeciej generacji może okazać się zdecydowanie lepszy od poprzednika, za sprawą współpracy z Integral Powertrain i Xtrac. Na drugi rok z rzędu w ekipie pozostanie Dan Ticktum, a dołączy do niego momentami szybki Sérgio Sette Câmara.

DS Penske

Câmara odszedł z zespołu Dragon/Penske Autosport, który może być największym wygranym sezonu ogórkowego. Po upadku mistrzowskiej ekipy Techeetah, to właśnie w stronę zespołu Jaya Penske zwrócił się francuski producent DS, przerzucając wszystkie swoje zasoby. Zespół znany od teraz jako DS Penske nie tylko po raz pierwszy od sześciu lat będzie dysponować konkurencyjnym układem napędowym, ale będzie też miał dwóch znakomitych kierowców – to właśnie tutaj przeszli aktualny mistrz Stoffel Vandoorne oraz związany z DS od dłuższego czasu jedyny dwukrotny mistrz Formuły E Jean-Éric Vergne.

Neom McLaren Formula E Team

Mistrzowski zespół Mercedesa-EQ zachował swoją siedzibę, większość pracowników, a nawet szefa ekipy, którym jest Ian James. Po wycofaniu finansowania ze strony niemieckiego koncernu zmieniło się jednak wszystko inne – zespół został wykupiony przez McLarena i będzie korzystać z układów napędowych Nissana. Kierowcami będą debiutujący Jake Hughes i wracający do mistrzostw po roku przerwy René Rast.

Maserati MSG Racing

Jedynym nowym producentem w Formule E jest Maserati, choć tak naprawdę włoska firma przylepia jedynie swoje oznaczenia na silniki DS. Niemniej, włoska marka postarała się, aby uczynić zespół znany dotychczas jako Venturi swoim własnym. Ekipa zmieniła zimą nazwę na Monaco Sports Group, a po odejściu Susie Wolff i Jérôme d'Ambrosio, nowym szefem został James Rossiter. Jedyną stałą wydaje się trzeci w ubiegłym sezonie Edoardo Mortara, dla którego będzie to już szósty rok z ekipą z Monako. Jego nowym partnerem będzie jeżdżący wcześniej dla BMW i Nissana Maximilian Günther.

Abt Cupra Formula E Team

Niemiecki zespół Abt Sportsline nigdy nie powinien był zniknąć z Formuły E, w której ścigał się od samego początku. Zabrakło go jednak w ósmym sezonie po tym, jak Audi nie chciało oddać ekipie licencji, po swojej decyzji o wycofaniu się z mistrzostw. Po rocznej przerwie Abt wraca jednak jako zespół kliencki Mahindry z dwoma kierowcami dobrze znanymi sobie z DTM – Robinem Frijnsem i Nico Müllerem. Co ciekawe, ekipę firmować będzie inna marka koncernu Volkswagena – Cupra, z którą zespół współpracuje także w Extreme E.

Gdzie oglądać Formułę E?

Na Eurosporcie.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze