Najszybszy w kwalifikacjach na ulicach Paryża Pascal Wehrlein wystartuje z końca stawki do sobotniego wyścigu Formuły E, po tym jak w jego samochodzie stwierdzono zbyt niskie ciśnienie opon.

„Sędziowie po otrzymaniu raportu delegata technicznego oraz usłyszeniu wyjaśnień przedstawiciela zespołu i delegata technicznego Michelin Mirko Pirrachio, uznali, że doszło do złamania regulaminu” – brzmi oświadczenie sędziów. „Ciśnienie opon było zmierzone dwukrotnie po kwalifikacjach oraz raz po sesji super pole i znajdowało się w przedziale 1,48-1,56 bara, poniżej minimalnego progu 1,60 bara. Nawet biorąc pod uwagę temperaturę toru i otoczenia, a także czas pomiaru, ciśnienie nie było zgodne z wytycznymi producenta”.

Kierowca Mahindry stracił nie tylko pozycję startową, ale również trzy punkty przyznawane zdobywcy pole position – te otrzyma Oliver Rowland, obok którego na starcie ustawi się jego zespołowy kolega Sébastien Buemi.

Wehrlein wyraził w mediach społecznościowych swoje niezadowolenie z decyzji sędziów: „Zostałem wykluczony z kwalifikacji, bo ciśnienie w oponach było o 0,05 za niskie. Potwierdzili, że sprawdzili je 10 minut po zakończeniu sesji, a nie od razu, a opony szybko stygną, gdy na zewnątrz jest 10 stopni (poklask)”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race