Stéphane Sarrazin prowadzi po sześciu godzinach tegorocznego wyścigu 24h Le Mans. Francuz utrzymuje 30-sekundową przewagę nad André Lottererem w Porsche #1, które jako jedyne z niemieckich maszyn pozostało w walce o zwycięstwo.

Sarrazin przejął prototyp #7 z rąk Kamuiego Kobayashiego po czterech i pół godzinie rywalizacji. W tym samym czasie Lotterer zasiadł za kierownicą Porsche #1, a Kazuki Nakajima trzeciej w kolejności Toyoty #7. Nieco z tyłu pozostał prototyp #9 Toyoty, który zaliczył drugi nieplanowany pit-stop, po tym jak otworzyły się w nim drzwi po stronie pasażera.

Szanse na zwycięstwo straciło Porsche #2, które po trzech i pół godzinie wyścigu znalazło się w garażu z powodu awarii napędu na przednią oś. Zespół stracił na naprawie 65 minut i 18 okrążeń względem liderów.

W klasie LMP2 swoją początkową dominację kontynuuje zespół Rebellion Racing – Bruno Senna w samochodzie #31 posiada 50-sekundową przewagę nad Nelsonem Piquetem Jr., który to ma 20-sekundową przewagę nad trzecim Jonathanem Hirschim, reprezentującym zespół Manor.

Ze względu na kilka przebitych opon, strategia zespołów GTE Pro uległa znacznej dywersyfikacji. Jednym z pechowców był Marco Sørensen w Aston Martinie #95, który krótko po upływie trzech godzin wyścigu przebił lewą tylną oponę i spadł z pierwszego na ostatnie miejsce w klasie, gdzie jego załoga nadal pozostaje.

Na prowadzeniu znajduje się jednak inny Aston #97, prowadzony przez Darrena Turnera. Utrzymuje on za sobą Forda #67 z Andym Priaulxem za kierownicą oraz jego zespołowym kolegą Stefanem Mücke w #66.

Tuż po zakończeniu piątej godziny wyścigu doszło do kolizji Matthieu Vaxiviera w prototypie #28 z Pierrem Kafferem w Ferrari #62 od Risi Competizione, w wyniku której ten drugi z impetem uderzył w barierę w szykanie Forza Motorsport. O ile Vaxiviere kontynuował wyścig, druga załoga ubiegłorocznego wyścigu odpadła z rywalizacji.

W klasie GTE Am w natarciu był Dries Vanthoor z załogi Ferrari #84 od JMW Motorsport – wyprzedził on Billa Sweedlera i Mathiasa Laudę, by objąć prowadzenie po czterech godzinach rywalizacji. Lepszy pit-stop oraz zmiana kierowców wypromowała jednak załogę Aston Martina #98 z powrotem na czoło – Paul Dalla Lana prowadzi przed Robertem Smithem w Ferrari #84 oraz Salihem Yoluckiem w Astonie #90 od TF Sport.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race