Formuła E rezygnuje z Fanboostu

W nadchodzącym sezonie 2022/2023 Mistrzostw Świata Formuły E nie będzie już używany kontrowersyjny system Fanboost, pozwalający kibicom decydować o tym, którzy kierowcy będą dysponować dodatkową mocą podczas wyścigów.

Fanboost był częścią elektrycznej serii wyścigowej od momentu jej powstania w 2014 roku. Choć na przestrzeni lat reguły nieco się zmieniały, zasada działania pozostawała taka sama – kilku kierowców, którzy uzyskali najwięcej głosów w internetowym głosowaniu, mogło w trakcie wyścigu jednorazowo zwiększyć moc swojego samochodu, np. w celu wyprzedzania albo przejechania najszybszego okrążenia.

Rozwiązanie zostało wprowadzone, aby zwiększyć ilość interakcji i bezpośrednio zaangażować kibiców w przebieg wyścigu. Fanboost był jednak od samego początku krytykowany za to, że zaprzecza idei równej rywalizacji, faworyzuje kierowców bardziej popularnych czy z bardziej zaludnionych krajów, a także jest podatny na manipulacje.

Od dziewiątego sezonu Fanboost zostanie wycofany. W użyciu nadal pozostanie jednak tryb ataku, w ramach którego każdy kierowca musi zjechać z linii wyścigowej, aby aktywować wyższy poziom mocy swojego samochodu.

Ponadto, podczas wybranych wyścigów wprowadzone zostaną obowiązkowe pit-stopy na ładowanie samochodu. Zostaną do tego wykorzystane 600-kilowatowe ładowarki, które podczas 30-sekundowego postoju zasilą baterie samochodów o dodatkowe 4 kWh.

Nie są to jedyne zmiany formatu. Formuła E powróci do determinowania dystansu wyścigu poprzez ilość okrążeń, a nie czas. Rywalizacja nadal będzie mogła zostać wydłużona z uwagi na neutralizację czy wyjazd samochodu bezpieczeństwa.

Podobnie jak w Formule 1, od sezonu 2022/2023 każdy zespół Formuły E będzie musiał podczas dwóch sesji treningowych przeznaczyć jeden z samochodów dla kierowcy, który nie brał wcześniej udziału w mistrzostwach.

Pierwszy wyścig dziewiątego sezonu elektrycznej serii wyścigowej zaplanowano 14 stycznia w Meksyku.

Źródło: fiaformulae.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze