Sainz: Błąd w ostatnim zakręcie kosztował mnie pół sekundy

Carlos Sainz Jr, który wywalczył trzecie pole startowe do wyścigu o Grand Prix Kanady, stwierdził, że na swoim ostatnim okrążeniu kwalifikacyjnym naciskał zbyt mocno, co doprowadziło do drobnego błędu i straty cennego czasu.

Kierowca Ferrari ukończył czasówkę w Montrealu ze stratą 0,7 sekundy do zdobywcy pole position, Maxa Verstappena. Z kolei do Fernando Alonso, który ustawi się również w pierwszym rzędzie, miał tylko 0,1 sek.

Początek okrążenia w wykonaniu Sainza był bardzo dobry, a Hiszpan ustanowił rekordowy czas pierwszego sektora. W drugim sektorze różnica między nim a Verstappenem była minimalna i wiele wskazywało na to, że będzie mógł powalczyć o pierwsze pole startowe w trudnych warunkach. Niestety dla niego, w ostatnim zakręcie wpadł w poślizg i stracił sporo czasu, lecz to nadal wystarczyło na trzeci rezultat w Q3.

„Na ostatnim okrążeniu miałem najlepszy czas pierwszego sektora. W drugim sektorze wiedziałem, że straciłem trochę za dużo. Z kolei w ostatniej sekcji próbowałem po prostu przejechać bardzo szybko ostatni zakręt, ale nie udało się i kosztowało mnie to pół sekundy” – powiedział Sainz. „Starałem się pojechać po swoje, po pole position, a ostatecznie skończyłem na P3 z powodu tego błędu”.

Kierowca Ferrari mimo to wierzy, że to bardzo dobra pozycja startowa do wyścigu w Kanadzie.

„Jesteśmy na dobrej pozycji przed wyścigiem. Myślę, że będzie to dobra walka w czołówce z Maxem. Zobaczymy też, co uda nam się zrobić z Fernando, ponieważ przez cały weekend był bardzo szybki”.

Sainz był jednym reprezentantem zespołu z Maranello w Q3. Charles Leclerc z powodu kary cofnięcia na koniec stawki za przekroczenie limitu nowych komponentów jednostki napędowej wziął udział tylko w Q1, a resztę kwalifikacji oglądał już ze swojego garażu. Monakijczyk ustawi się na 19. polu startowym, obok Yukiego Tsunody, który został ukarany dokładnie z tego samego powodu.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze