Dyrektor ds. sportowych Formuły 1 Ross Brawn pozytywnie wypowiedział się na temat skutków, jakie wprowadzone w tym sezonie nowe przepisy techniczne miały wpływ na rywalizację podczas Grand Prix Australii.

Eksperci F1 pracowali nad zmniejszeniem turbulencji powietrza za jadącym samochodem oraz podatności na nie ze strony podążającego auta. Wśród wprowadzonych rozwiązań znalazły się nowe uproszczone przednie skrzydło oraz większe tylne skrzydło, gdzie zwiększono także ruchomy element systemu DRS.

„Patrząc na ilość wyprzedzań w tym wyścigu – 14, z czego sześć bez użycia DRS, i porównując to do trzech w ubiegłorocznej edycji, pierwsze oznaki są obiecujące, zwłaszcza, że poza samymi wyprzedzaniami, zobaczyliśmy kilka ekscytujących walk” – powiedział Brawn. „Oczywiście wpływ miały na to nie tylko zmiany aerodynamiczne, ale również bardziej wyrównana grupa środka stawki. Kilku kierowców powiedziało jednak, że samochody zachowywały się bardziej neutralnie podczas jazdy za kimś innym, w porównaniu z poprzednimi latami. Australia nie jest jednak najbardziej miarodajnym testem, zatem wolałbym poczekać przynajmniej trzy wyścigi przed wyciąganiem jakichkolwiek wniosków. Pierwsze efekty są jednak obiecujące”.

Źródło: formula1.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race