Szef Mercedesa Toto Wolff stwierdził, że jego zespół traci w wielu obszarach w porównaniu ze swoim głównym rywalem w tym sezonie – Ferrari.

Zdobywca pole position Lewis Hamilton przegrał bezpośrednią walkę z Sebastianem Vettelem na pierwszym okrążeniu wyścigu o Grand Prix Belgii i w dalszej części rywalizacji nie był w stanie odpowiedzieć na tempo Niemca, który zmniejszył stratę w klasyfikacji kierowców do 17 punktów. Do tej pory Mercedes wykazywał się absolutną dominacją w dobie silników V6, jednak Wolff zaznaczył, że teraz sytuacja się zmieniła.

„Kiedy patrzę na wyścig, widzę braki w wielu obszarach. Jesteśmy silnym zespołem, ale istnieją oczywiste deficyty, które powodują, że nie spisujemy się zgodnie z oczekiwaniami. Widać to przy niskich prędkościach oraz trakcji. Krótko mówiąc: na tę chwilę to są główne obszary naszych słabości. W porównaniu do Ferrari, Red Bulli i Force India, to my najbardziej przegrzewaliśmy opony” – powiedział Wolff.

W Belgii zarówno Mercedes, jak i Ferrari zamontowali do swoich samochodów jednostki napędowe o nowej specyfikacji, a to z kolei oznacza, że chęć wprowadzenia nowych wersji silników będzie wiązać się z karami na polach startowych. Wolff uważa jednak, że jego zespół mimo wszystko będzie w stanie zyskać przewagę, korzystając z innych obszarów.

„Chodzi przede wszystkim o zrozumienie nowej jednostki napędowej, kalibrację oraz wydobycie całej wydajności z oprogramowania, paliwa i olejów, jak również optymalizację sposobu wykorzystywania silnika. To obszary, które nie wymagają ingerencji w sprzęt i jest to ciągły proces, dzięki któremu można znaleźć wydajność. Nie ma jednak złotego środka. Nie da się znaleźć dodatkowej wydajności w samochodzie czy silniku, która da 0,3 sekundy”.

Źródło: crash.net

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race