Dublet Porsche w wyścigu kwalifikacyjnym na Nürburgringu

Na niecały miesiąc przed tegorocznym wyścigiem 24 godziny Nürburgring Nordschleife, na tej samej konfiguracji niemieckiego toru zorganizowany został przygotowujący, 6-godzinny wyścig kwalifikacyjny. Podwójne zwycięstwo odniósł lokalny zespół Frikadelli Racing.

Z pole position wystartował Nicki Thiim w Audi #11 zespołu Phoenix Racing, lecz już w pierwszej sekwencji zakrętów wyprzedził go startujący z trzeciej pozycji Jonathan Hirschi w Ferrari #26 ekipy octane126. Thiim odzyskał jednak prowadzenie pod koniec pierwszego okrążenia i utrzymywał je aż do momentu swojego pierwszego zjazdu do boksów na koniec czwartego okrążenia.

Na drugie miejsce do tego momentu wyszedł ruszający z piątego pola Frédéric Makowiecki w Porsche #31 od Frikadelli Racing i to on objął prowadzenie, dopóki sam nie zjechał do boksów okrążenie później – wtedy pierwszą lokatę przejął Luca Menzel w Porsche #23 od Huber Motorsport. Gdy po ośmiu kółkach cała stawka miała zaliczony zjazd do boksów, na prowadzenie powróciło Audi #11, tym razem w rękach Michele Beretty.

Za drugim razem Audi #11 również pojawiło się w boksach okrążenie wcześniej niż Porsche #31, co dało przewagę ekipie Frikadelli – Patrick Pilet wyjechał z alei serwisowej przed Frankiem Stipplerem w Audi #11. Mając bardziej rozgrzane opony i korzystając z cienia aerodynamicznego, kierowca Audi objął prowadzenie na koniec 17. okrążenia, lecz już kilka zakrętów później wypadł z toru na pętli Grand Prix i spadł na szóstą lokatę.

Błąd głównego rywala dał przewagę załodze Frikadelli, która pozostała na prowadzeniu nawet po swoim kolejnym pit-stopie. W drugiej połowie rywalizacji presję na liderach zaczął wywierać zespół Manthey-Racing #911. Ekipa z Meuspath zastosowała inną strategię, ściągając swój samochód na drugi pit-stop od końca po siedmiu, a nie ośmiu okrążeniach, oszczędzając pół minuty w alei serwisowej.

Matteo Cairoli nie zdołał jednak zbudować wystarczającej przewagi, by pozostać na czele po ostatniej rundzie pit-stopów, kiedy to rywale z Frikadelli mogli obsłużyć swój samochód w krótszym czasie. Na 20 minut do mety różnica na czele stawki wynosiła niecałe 15 sekund, a losy wygranej leżały w rękach Larsa Kerna, który wsiadł do Porsche #911 na ostatnią zmianę. 33-latek w pogoni za Dennisem Olsenem popełnił kosztowny błąd i zignorował flagi, co wiązało się z 67-sekundową karą na mecie wyścigu i spadkiem na czwartą pozycję.

Olsen dowiózł więc do mety pewne zwycięstwo, stając na najwyższym stopniu podium wspólnie z Patrickiem Piletem, Makowieckim i Maxime Martinem. Drugie miejsce przypadło siostrzanej załodze w składzie Mathieu Jaminet, Nick Tandy i Earl Bamber. Startująca z pole position załoga Michele Beretta, Frank Stippler, Nicki Thiim i Vincent Kolb wywalczyła trzecie miejsce dla Audi.

Kuba Giermaziak przejechał najwięcej, bo 16 okrążeń za kierownicą BMW #102 zespołu Walkenhorst. Wspólnie z zespołowymi kolegami Jörgiem Müllerem i Samim-Mattim Trogenem zajął 18. miejsce, awansując o siedem pozycji względem kwalifikacji.

W klasie SP 4T zwycięstwo odniósł drugi z polskich kierowców Jacek Pydys, prowadzący Porsche 718 Cayman GTS wspólnie z Andreasem Schaflitzlem, Ernstem Thrienem i Stefanem Brannerem.

Z okazji do treningu przed 24-godzinnym wyścigiem skorzystały 83 załogi – znacznie większa liczba spodziewana jest na właściwy wyścig, do którego zgłoszenia są jeszcze otwarte.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Kamil Topczewski
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki
Gabriela Skoczylas
Zuzanna Kurek
Adrian Kleć
Jakub Cieciura
Julia Trusewicz

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league