Dakar 2021: Przed ostatnią prostą

Jedenasty etap Dakaru, chociaż skrócony o około 50 kilometrów należał zgodnie z oczekiwaniami do najtrudniejszych w tegorocznej edycji. Zawodnicy musieli sobie radzić z jednej strony z pułapkami nawigacyjnymi, wymagającymi maksymalnej koncentracji w początkowej partii odcinka specjalnego, z drugiej zaś z pasmem potężnych, wyjątkowo trudnych wydm bliżej mety.

Dzień w skrócie

Rywalizacja w kategorii motocykli jest prawdziwą ozdobą tegorocznego Dakaru. Sytuacja w czołówce zmienia się jak w kalejdoskopie. W czwartek Sam Sunderland (KTM) był najszybszy na trasie. Drugi na mecie Pablo Quintanilla (Husqvarna) stracił 2’40 min, a trzeci Kevin Benavides (Honda) – 6’24. Ten ostatni pozostał liderem klasyfikacji, ale jego przewaga nad drugim Sunderlandem wynosi zaledwie 4’12 min! Trzeci Ricky Brabec traci do lidera 7’13 i też nie jest bez szans na zwycięstwo w Dżuddzie w piątek. Nasz jedynak w stawce motocykli Konrad Dąbrowski zajął 30. miejsce i zajmuje 29. pozycję po czwartkowym etapie.

Giovanni Enrico był najszybszy w kategorii quadów. Z powodu awarii odpadł wicelider klasyfikacji Alexandre Giroud oraz zwycięzca poprzedniego etapu Italo Pedemonte. Kamil Wiśniewski z Orlen Teamu przyjechał na metę na piątej pozycji i awansował na czwarte miejsce w klasyfikacji. Drugi na czwartkowym odcinku Manuel Andújar pozostaje liderem.

Nasser Al-Attiyah pokonał odcinek najszybciej w klasyfikacji samochodów, ale odrobił do drugiego na mecie Stephane’a Peterhansela niespełna 2 minuty. Francuz ma ponad 15 minut przewagi nad Katarczykiem przed ostatnim etapem. Kuba Przygoński i Timo Gottschalk z Orlen Teamu przyjechali na metę na dwunastym miejscu i utrzymali czwartą pozycję w klasyfikacji.

Seth Quintero był najszybszy w klasie T3, a po zwycięstwo zmierza jeden z najstarszych uczestników Dakaru, 63-letni Czech Josef Machacek, który ma ponad 2 godziny przewagi nad Camelią Liparoti.

Chaleco Lopez wygrał w klasie T4 i umocnił się na prowadzeniu przed Austinem Jonesem. Aron Domżała i Maciej Marton zajęli szóste miejsce, Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk z zespołu Energylandia Rally Team – dziewiąte, a Marek Goczał i Rafał Marton – jedenaste. Domżała zajmuje po etapie najniższy stopień podium, tuż za nim plasuje się Michał Goczał, a jego brat Marek jest dziewiąty.

Po dwóch kolejnych zwycięstwach etapowych Czecha Martina Macika, w wadze ciężkiej wszystko wróciło do normy. Kamazy zajęły dwa czołowe miejsca, a w klasyfikacji przed ostatnim etapem zajmują całe podium. Prowadzi Sotnikow przed Szibałowem i Mardiejewem.

Wynik dnia

W 2020 roku Wei Han ukończył swój drugi Dakar na 10. miejscu i został najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem z Chin w historii rajdu. W czwartek przyjechał na metę na szóstym miejscu, chociaż po nałożonej 20-minutowej karze spadł na dalszą pozycję. Przed ostatnim etapem zajmuje teraz 18. miejsce i zapewne nie będzie w stanie poprawić ubiegłorocznego wyniku, ale pokazał wysoki poziom za kierownicą buggy SMG, przygotowanego przez zespół prowadzony wspólnie przez kierowcę wraz z Philippe’m Gache.

Dramat dnia

Nie wiadomo, czy doszło do tego wskutek sekwencji niefortunnych zdarzeń, czy po prostu koszmarnej pomyłki. Joan Barreda prowadził w klasyfikacji motocyklistów po 215 kilometrach i wydawało się, że zmierza po etapowe zwycięstwo, gdy nie zatrzymał się na obowiązkowe tankowanie, narażając się na potężną karę czasową, a po 267 kilometrach zabrakło mu paliwa. Hiszpan poprosił o pomoc medyczną i został przewieziony śmigłowcem na biwak w Yanbu.  W ten sposób nie ukończy Dakaru po raz piąty w jedenastu startach w karierze.

Liczba dnia: 7

Po odpadnięciu Toby Price’a kilku motocyklistów walczy o miano najlepszego w zespole KTM. Wiele wskazuje, że zostanie nim Sam Sunderland. Wygrywając etap po raz pierwszy od 2019, Brytyjczyk mieszkający w Dubaju przerwał serię siedmiu kolejnych zwycięstw etapowych rywali z Hondy, która rozpoczęła się od sukcesu Joana Barredy na trzecim odcinku specjalnym, a potem kontynuowali ją Kevin Benavides, Ricky Brabec i Nacho Cornejo. Podobną serią popisali się motocykliści KTM w 2016 roku, gdy wygrywali Toby Price, Antoine Meo i Štefan Svitko.

Dakar Classic, czyli zatrzymane w kadrze…

Hiszpanie Antonio Gutiérrez i Luis Heras startowali w ostatniej edycji Dakaru w Afryce w roku 2007 ciężarówką i osiągnęli metę nad Jeziorem Różowym na 47 miejscu. Teraz zmierzają do mety Dakar Classic w Dżuddzie na wybrzeżu Morza Czerwonego Mercedesem G320.

Wypowiedź dnia:

Kuba Przygoński (Orlen Team): „To był mocny odcinek na koniec rajdu. Na początku mnóstwo kamieni więc uważaliśmy na opony. Potem trudna nawigacja i końcówka po wydmach, które też nie należały do łatwych. Za jedną z wydm trafiliśmy na skałę i uderzyliśmy w nią. Mało brakowało, a byśmy dachowali. Ale jesteśmy na mecie, to najważniejsze. Jutro ostatni etap Dakaru. Jedziemy w mocnej stawce, więc cały czas musimy być czujni”.

Aron Domżała (Monster Energy): „Po kilkudziesięciu kilometrach w naszym Can-Am’ie zaczęło brakować mocy i musieliśmy zwolnić. Szczęśliwie na setnym kilometrze odcinka był przewidziany serwis. Nasi mechanicy mogli dokonać niezbędnych napraw. Bardzo szybko uporali się z awarią i dalej jechało się już zdecydowanie lepiej, ale osiem minut straty na tak krótkim dystansie nie dało się już nadrobić. Mam nadzieję, że przez noc mechanicy usuną awarię i jutro wyjedziemy na ostatnie 200 km Rajdu Dakar w pełni sprawnym samochodem”.

Michał Goczał (Energylandia Rally Team): „Wczoraj nie popełniliśmy żadnego błędu nawigacyjnego i nie mieliśmy żadnej usterki technicznej. Dzisiaj dwa razy straciliśmy po kilka minut, bo zgubiliśmy drogę i do tego złapaliśmy kilka kapci. Okoliczności były takie, że cieszę się, że były to tylko przebite opony, a nie urwane koła. Dzień był ciężki dla całej naszej trójki, czyli dla mnie, dla Szymona i dla samochodu”.

Szymon Gospodarczyk (Energylandia Rally Team): „Dzisiejszy odcinek był arcytrudny nawigacyjnie. Znalezienie odpowiedniej drogi w kanionach i w kurzu wznoszonym przez inne załogi to improwizacja. W wielu miejscach na trasie widać było skutki ulewy, woda wypłukała ogromne dziury w drodze, nie zliczę, ile razy gdzieś uderzyliśmy. Złapaliśmy też 4 kapcie, ostatnie koło musieliśmy zmieniać na 5 kilometrów przed metą. Najważniejsze, że na tej mecie dzisiaj jesteśmy, auto jest całe, a my utrzymaliśmy 4 miejsce w generalce”.

Marek Goczał (Energylandia Rally Team): „Plan na dzisiaj się nie powiódł, chciałem jechać szybciej, Rafał ostrzegał, żeby zwolnić. Szybko okazało się, że miał rację, a jego doświadczenie jest tutaj bezcenne. Mieliśmy sporo przygód przez zbyt agresywną jazdę. Gdyby taktyka była inna, pewnie bylibyśmy z lepszym wynikiem na mecie”.

Rafał Marton (Energylandia Rally Team): „Dzisiejszy ranek był dla nas bardzo trudny. Postanowiliśmy zaatakować 8 miejsce w generalce. Tempo okazało się zbyt wysokie. Na 20. kilometrze przebiliśmy oponę, a na 50. kilometrze kolejną. Musieliśmy zwolnić. Na szczęście na neutralizacji wzięliśmy dwa nowe koła z serwisu i ruszyliśmy dalej, tym razem spokojnie. Nie mogliśmy uwierzyć, gdy w połowie odcinka, w dziurawej kamienistej rzece zobaczyliśmy Saudyjczyka, z którym walczyliśmy o 8. pozycję z połamanym zawieszeniem. Uspokoiliśmy jazdę i tak bez kolejnych przygód dotarliśmy do mety”.

Konrad Dąbrowski (Duust Rally Team): „To był bardzo trudny odcinek, właściwie to ciężko opisać naprawdę, co się czuło w trakcie, bo kilometry mijały bardzo wolno. Byłem bardzo zmęczony na trasie i było naprawdę ciężko jechać. Było dużo wydm, jeszcze więcej kamieni. Miałem taki moment, że przestraszyłem się, że zakończę dzisiaj rajd, ale udało mi się wyjść na dwóch kołach. Później, 5 km przed metą miałem wywrotkę, ale całe szczęście wyszedłem z niej cało, tylko podarłem spodnie. Było to dzień z przygodami, ale jestem na mecie cały i zdrowy”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league