Norris: Tegoroczny McLaren nie jest przystosowany do mojego stylu jazdy

Lando Norris powiedział, że mimo dobrych wyścigów w tegorocznym sezonie F1, nie jest do końca zadowolony z pracy w swoim bolidzie.

Norris to aktualnie siódmy kierowca klasyfikacji sezonu, mając na koncie 88 punktów. Do tego dorobku wlicza się trzecie miejsce na torze Imola – jest on jedynym kierowcą w tym sezonie, który stał na podium i który nie jest zawodnikiem Red Bulla, Ferrari oraz Mercedesa. Stwierdził on jednak, że miał trudności z dostosowaniem własnego stylu jazdy w tegorocznym MCL36, zaprzeczając w ten sposób słowom Daniela Ricciardo, który wcześniej powiedział, że bolid McLarena nie został zbudowany pod jego preferencje.

„Mówiono, że [Daniel] nie pasuje do samochodu i tego typu podobne rzeczy, przez co wszyscy myślą, że mi on odpowiada i jest stworzony wokół mnie, ale to nie mogłoby być bardziej nieprawdziwe" – powiedział Norris w podkaście Beyond The Grid. „Nie mam na myśli tego, że nienawidzę jeździć obecnym samochodem, ale jest on bardzo nieprzystosowany do mojego stylu jazdy”.

„Na początku roku powiedziałbym, że pod względem tego, jak trzeba było go prowadzić, o wiele bardziej pasował Danielowi niż mnie. To jest coś, z czym naprawdę zmagałem się na początku sezonu. Teraz radzę sobie, a może lepiej przystosowałem się do niego o wiele bardziej – jestem skłonny stwierdzić, że teraz bardziej mi odpowiada. Daleko jednak do bolidu, który chciałbym mieć w idealnym świecie. Gdybym chciał pokonać jak najlepsze okrążenie i dano mi ten samochód, aby to zrobić, to zdecydowanie nie jest to właściwy bolid”.

Jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznej kampanii McLaren przedłużył kontrakt z Norrisem do końca 2025 roku. Brytyjczyk mimo sześciu wizyt na podium, nadal nie znalazł się na jego najwyższym stopniu. Liczy jednak, że przyszłość będzie ku temu sprzyjająca.

„Fakt, że podpisałbym taki kontrakt, a także to, że wiem, że w krótkim okresie nie będę wygrywał wyścigów – wiedziałem, że w zeszłym roku nie będę wygrywał, w tym roku nie będę wygrywał, w przyszłym roku jest spora szansa, że nie będziemy wygrywać, a mimo to podpisałem umowę wiedząc o tym wszystkim. To nie jest tak, że złożyłem podpis z innego powodu. Wierzę, że długoterminowo możemy osiągnąć razem ważne cele i myślę, że dzięki temu wszystko będzie słodsze niż tylko dołączenie do zespołu, który ma szansę wygrać wyścigi”.

„Mam dużo wiary w zespół... i mamy w tej chwili silną ekipę pod względem kultury, pod względem wewnętrznej atmosfery. Uważam, że jesteśmy zdecydowanie w najlepszym miejscu, w jakim kiedykolwiek byliśmy”.

Źródło: formula1.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze