Sebastian Vettel powiedział, że jego rywal Lewis Hamilton zasłużenie zdobył tegoroczny tytuł mistrza świata kierowców Formuły 1 i cieszy się z sukcesu odniesionego przez Brytyjczyka.

Podczas wyścigu F1 w Stanach Zjednoczonych Hamilton zajął drugie miejsce, co mimo zwycięstwa jego zespołowego kolegi Valtteriego Bottasa w zupełności wystarczyło, by przypieczętować szósty w karierze tytuł. Teraz Brytyjczykowi brakuje tylko jednego tytułu, aby zrównać się z rekordzistą – Michaelem Schumacherem. Vettel, który ma na swoim koncie 4 tytuły zdobyte w latach 2010-13, był pełen superlatywów wobec Hamiltona.

„Myślę, że nadszedł czas, aby napisać tyle dobrych rzeczy, ile się tylko da. Jeśli ktoś zdobywa sześć tytułów, wówczas na wszystkie z nich zasługuje. To samo mu też powiedziałem. Oczywiście cieszę się z jego sukcesu. Nie jestem zadowolony z tego, że w tym roku nie rywalizowaliśmy i byliśmy z tyłu, ale trzeba szanować to, co osiągnął w ostatnich latach, a także w tym sezonie – wraz z jego zespołem są bardzo silni. Jak powiedziałem, cieszę się z jego sukcesu, ale mniej z naszych występów” – powiedział Vettel.

Zespołowy kolega Vettela z Ferrari Charles Leclerc również jest pod wrażeniem sukcesu Hamiltona. Monakijczyk miał zaledwie 11 lat, kiedy Brytyjczyk zdobył swoje pierwsze mistrzostwo w 2008 roku jeszcze w barwach McLarena.

„Jeśli chodzi o mnie, nie zdobyłem nawet jednego mistrzostwa. Już sam jeden tytuł jest wielkim osiągnięciem, ale sześć to już coś niesamowitego. Myślę, że na nie zasługuje, zaliczył niesamowity sezon. Dorastałem, oglądając go w telewizji i należą mu się wielkie gratulacje” – mówił Leclerc.

Źródło: racer.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race