Zwycięzca ostatniego wyścigu Formuły 1 Charles Leclerc pokazał się ze znakomitej strony również na torze Monza, gdzie wywalczył pole position do niedzielnego Grand Prix Włoch.

„Gdy wysiadłem z samochodu i zobaczyłem tłum wiwatujących kibiców, ogarnęło mnie niesamowite uczucie” – powiedział reprezentant Ferrari. „Z drugiej strony przykro mi, że Seb [Vettel] nie przejechał drugiego okrążenia, bo był bardzo szybki i mieliśmy szansę zająć pierwszy rząd. Całe kwalifikacje to był jeden wielki bałagan, bo każdy próbował złapać się na cień aerodynamiczny. Tak czy inaczej, cieszę się z tego pole position”.

„Plan był taki, żeby Seb «holował mnie» na pierwszym okrążeniu, a ja jego na drugim. Wyjechałem z boksów przed nim, ale w pierwszej szykanie był ogromny bałagan i ktoś prawie że zatrzymał się na środku toru i nie miałem gdzie się ruszyć. Seb mnie wyprzedził i wiedziałem, że mamy mało czasu, więc trzymałem się za nim. Pod koniec okrążenia usłyszałem w radiu, że mogę go wyprzedzić, więc to zrobiłem, ale i tak zabrakło nam czasu na rozpoczęcie okrążenia. Szkoda, bo mogliśmy zrobić o wiele więcej”.

Monakijczyk jest optymistą jeśli chodzi o szanse Ferrari w wyścigu: „Myślę, że nasze tempo wyścigowe wygląda lepiej niż po treningach na Spa, więc jesteśmy pewni siebie. Start będzie jak zwykle bardzo ważny, bo dojazd do pierwszego zakrętu jest bardzo długi”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race