Debiutujący w Formule 1 George Russell doprowadził do przedwczesnego zakończenia pierwszej piątkowej sesji treningowej na ulicach Baku, po tym jak jego samochód uszkodziła poluzowana pokrywa studzienki kanalizacyjnej.

Kierowca zespołu Williams przejechał z dużą szybkością po pokrywie, która oderwała się od ziemi i wyrządziła duże zniszczenia w samochodzie brytyjskiej ekipy. Russell musiał opuścić drugą sesję treningową, a wśród elementów do wymiany było m.in. podwozie. Zespół szacuje straty na ponad pół miliona dolarów.

„Z pewnością należy nam się rekompensata” – powiedziała telewizji Sky pełniąca obowiązki szefa ekipy Claire Williams. „Wiem, że jest ku temu precedens – Haas otrzymał odszkodowanie za podobny incydent w Sepang kilka lat temu, zatem na pewno będziemy rozmawiać [z organizatorami], ale na ten moment trudno mówić o jakiejś kwocie”.

Russell dodał: „To wzięło się znikąd. Podczas szybkiej jazdy na prostej nie widzi się studzienek, zatem przejeżdżanie po nich to coś normalnego. Gdy tylko na nią najechałem, usłyszałem ogromny huk. Na szczęście mój kręgosłup nie ucierpiał, ale mogłem łatwo stwierdzić, że podłoga była urwana. Uderzenie odpaliło gaśnicę, co wyłączyło silnik. Środek gaśniczy był tak zimny, że wyskoczyłem z samochodu tak szybko jak tylko mogłem”.

Williams jako ostatni ukończył swój tegoroczny samochód i dopiero na rundę w Baku ukończono pełny zestaw części zamiennych: „Nowe podwozie niewiele zmienia. Jutro znów będę próbować wykorzystać w pełni naszą sesję. Oczywiście nie mamy już zapasowego auta – szczęśliwie mieliśmy go tutaj, bo inaczej nie mógłbym się ścigać”.

Źródło: reuters.com, formula1.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race