Organizacja zrzeszająca promotorów wyścigów grand prix FOPA opublikowała krótkie oświadczenie, w którym krytycznie wyraża się wobec obecnych właścicieli Formuły 1 Liberty Media.

„Nie jest w długoterminowym interesie sportu, by fani tracili darmowy dostęp do treści i transmisji” – można przeczytać w oświadczeniu. „Nowe inicjatywy są niejasne, a promotorzy nie są angażowani w ich wdrażaniu. Nowe wyścigi nie powinny być też dodawane kosztem dotychczasowych, choć organizacja jest zachęcona alternatywnymi propozycjami biznesowymi kierowanymi do nowych obiektów”.

Dyrektor zarządzający Silverstone i jednocześnie szef FOPA Stuart Pringle dodał: „Wszyscy są niezadowoleni, a propozycje Liberty nie trzymają się całości. Dotychczas siedzieliśmy cicho, ale jesteśmy zaniepokojeni przyszłością sportu pod jego obecnym zarządem. Miami wydaje się, że otrzyma wyścig za darmo – nie spotkało się to z pozytywną reakcją pozostałych. Jeśli nic się nie zmieni, F1 będzie się ścigać na torach drugiej kategorii, jeśli w ogóle”.

Organizacja FOPA zrzesza przedstawicieli promotorów 16 z 21 wyścigów – nie należą do nich promotorzy rund w Monako, Bahrajnie, Abu Zabi, Japonii i Rosji. Ostatni z wymienionych – Siergiej Worobjow wprost stwierdził, że nie podziela zdania organizacji i uważa takie podejście za mało konstruktywne.

Właściciele F1 odmówili komentarza w sprawie.

Źródło: reuters.com, reuters.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race