Szef Mercedesa Toto Wolff uważa, że FIA nie miała innego wyboru odnośnie decyzji o wprowadzeniu systemu ochrony kokpitu Halo od przyszłego sezonu.

W celu zwiększenia bezpieczeństwa głowy kierowcy w samochodach o otwartym nadwoziu, w ostatnich latach intensywnie poszukiwano odpowiednich rozwiązań. Najczęściej testowanym systemem było Halo. Wprowadzenie tego typu ochrony do Formuły 1 było planowane na ten sezon, jednak przesunięto go w czasie, aby móc przetestować inne opcje.

Jedną z nich była tarcza, którą wypróbował Sebastian Vettel podczas piątkowego treningu Grand Prix Wielkiej Brytanii, jednak już po jednym okrążeniu Niemiec zjechał do alei serwisowej tłumacząc, że miał zawroty.

W środę podczas spotkania Grupy Strategicznej ogłoszono, że Halo będzie obowiązkowym systemem od przyszłego roku, jednak musi ono jeszcze zostać zatwierdzone przez Światową Radę Sportów Motorowych. Toto Wolff uważa, że FIA musiała podjąć decyzję w sprawie ochrony głowy kierowcy na przyszły sezon z powodu ciągłego dążenia do poprawy bezpieczeństwa.

„Myślę, że FIA najprawdopodobniej nie miała innego wyjścia niż wprowadzić Halo. Obowiązkiem FIA jest zwiększenie bezpieczeństwa. Sprawdzaliśmy różne systemy i żaden z nich był odpowiedni. Halo był jedynym, który spełniał swoją rolę. Nie podoba mi się jego wygląd oraz estetyka, jednak decyzja została podjęta [w środę] i teraz musimy odpowiednio to wykorzystać” – powiedział Wolff podczas rozmowy z kibicami zorganizowanej przez Mercedesa.

Źródło: gpupdate.net

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race