Właściciele Formuły 1 oskarżają prezydenta FIA w sprawie «niedopuszczalnych» uwag

Włodarze Formuły 1 oskarżyli organ zarządzający mistrzostw świata F1 w sprawie «niedopuszczalnych» komentarzy na temat wartości serii.

F1 oraz jej właściciel – Liberty Media – wystosowały list do FIA, w których nawiązano do poniedziałkowego wpisu na Twitterze prezydenta FIA, Mohammeda Ben Sulayema, który oznajmił, że domniemana kwota 20 miliardów dolarów, za którą Formuła 1 mogłaby zostać potencjalnie sprzedana, jest „zawyżoną ceną”. W liście czytamy między innymi, że tego typu komentarze „przekraczają granice zarówno kompetencji FIA, jak i jej praw umownych”, a sama FIA „może być odpowiedzialna” za wszelkie szkody wyrządzone wobec Liberty Media.

Wszystko się zaczęło od artykułu Bloomberga, według którego Publiczny Fundusz Inwestycyjny Arabii Saudyjskiej próbował kupić Formułę 1 za wskazaną przez prezydenta FIA kwotę, jednak bez powodzenia. W związku z tym Ben Sulayem napisał w poniedziałek na Twitterze, że wartość 20 miliardów dolarów jest „rzekomo zawyżoną ceną”, a dodatkowo „każdemu potencjalnemu nabywcy zaleca się zastosowanie zdrowego rozsądku, rozważenie większego dobra sportu i przyjście z jasnym, zrównoważonym planem – a nie tylko z dużą ilością pieniędzy”.

Dodał on również: „Naszym obowiązkiem jest rozważenie, jaki będzie przyszły wpływ na promotorów w zakresie zwiększonych opłat za organizację wyścigów i innych kosztów komercyjnych [jeśli faktycznie dojdzie do sprzedaży]”.

Autorami listu są szefowa dywizji prawnej F1, Sacha Woodward Hill, a także Renee Wilm, która pełni podobną rolę w strukturach Liberty Media. List ten został zaadresowany do dyrektorów wykonawczych oraz Światowej Rady Sportów Motorowych, która jest organem ustawodawczym i regulującym przepisy w Formule 1.

To już kolejny tego typu zgrzyt na linii F1 – FIA, których wzajemne stosunki pod dowództwem Stefano Domenicaliego z F1 oraz Ben Sulayema z FIA stają się coraz bardziej napięte.

Aktualnie F1 posiada prawa handlowe na mocy 100-letniej umowy najmu, która została podpisana również przez FIA na początku tego stulecia. Od 2017 roku właścicielem F1 jest wspomniane Liberty Media. W liście dalej możemy przeczytać o nawiązaniu do tego faktu, gdzie F1 „ma wyłączne prawa do wykorzystywania praw komercyjnych w mistrzostwach świata FIA F1”, a także zaznaczono, że FIA „złożyła jednoznaczne zobowiązania, że nie zrobi nic, co mogłoby zaszkodzić posiadaniu, zarządzaniu i/lub eksploatacji tych praw”.

W liście wprost wskazano, że komentarze Ben Sulayema „wysłane z oficjalnego konta prezydenta FIA w mediach społecznościowych ingerują w nasze prawa w sposób niedopuszczalny. Okoliczności, w których FIA miałaby jakąkolwiek rolę w zmianie kontroli nad grupą F1 są bardzo ograniczone. Wszelkie sugestie lub implikacje, że jest inaczej, lub że każdy potencjalny nabywca F1 jest zobowiązany do konsultacji z FIA, są błędne”.

Dodatkowo wszelkie „komentowanie wartości podmiotu notowanego na giełdzie, a zwłaszcza twierdzenie lub sugerowanie posiadania wiedzy wewnętrznej w tej kwestii, ryzykuje spowodowanie znacznej szkody dla akcjonariuszy i inwestorów tego podmiotu, nie wspominając o potencjalnym narażeniu na poważne konsekwencje regulacyjne. W stopniu, w jakim te komentarze szkodzą wartości Liberty Media Corporation, FIA może być w rezultacie za to odpowiedzialna”.

Na koniec listu F1 oraz Liberty Media „wyrażają nadzieję i ufają, że nie będzie konieczne ponowne zajęcie się tą kwestią”. Po wystosowaniu tego listu FIA odmówiła jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie.

Dlaczego zatem Ben Sulayem jako prezydent FIA czuł potrzebę wysłania takich tweedów wskazujących na aktualną wartość serii? Liberty Media zakupiła F1 w 2017 roku, kiedy była ona warta 8,5 miliarda dolarów. Od tamtego czasu popularność i rozpoznawalność Formuły 1 znacznie wzrosła za pomocą zmiany strategii marketingowej (między innymi za sprawą serialu Netflixa Jazda o życie). Zgodnie z podpisanymi wcześniej umowami, między innymi tą z Komisją Europejską, FIA nie ma prawa do ingerencji w kwestie handlowe Formuły 1.

Źródło: bbc.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze