Szef Audi Sport Dieter Gass stwierdził, że odejście niemieckiej marki z Deutsche Tourenwagen Masters po sezonie 2020 nie powinno być zaskoczeniem, zwłaszcza w obliczu kryzysu ekonomicznego. Audi uczestniczyło w serii od 2000 roku, lecz podzieli los Astona Martina, który wycofał się kilka miesięcy wcześniej.

„Temat zaangażowania Audi w DTM był znany opinii publicznej od jakiegoś czasu” – powiedział Gass. „Odejście Astona Martina było szokiem, a temat naszej przyszłości był dużo gorętszym tematem w mediach niż wewnątrz firmy. Cały czas byliśmy zapewniani, że program będzie kontynuowany. Wtedy jednak pojawił się kryzys związany z koronawirusem. W związku z tym nie jestem zaskoczony tą decyzją, a nawet się jej spodziewałem”.

Gass przewodził programowi DTM Audi od 2013 roku, a cztery lata później wziął pod swoje skrzydła wszystkie programy wyścigowe marki: „Zawsze uważałem DTM za wysokiej klasy motorsport, a po zmianach regulaminowych w ostatnich latach zauważyłem wzrost poziomu sportowego. Dlatego zawsze lubiłem DTM. To nie jest jednak decyzja osobista, trzeba patrzeć na to z perspektywy firmy, a z tego punktu widzenia, było to nieuniknione”.

Niemiec jest przekonany, że wycofanie się Audi nie pogrzebie DTM: „Po wycofaniu się Mercedesa, pozostało tylko dwóch producentów. Było oczywiste, że DTM nie przetrwa mając tylko dwóch producentów. Aston Martin pojawił się, aby wypełnić lukę i można dyskutować o tym, na ile były to udane działania i czy to oni pogrzebali serię poprzez swoje wycofanie się. Ja postrzegam Audi jako markę, która pchała DTM do przodu w ostatnich latach. Jako pierwsi wprowadziliśmy do stawki zespół kliencki i jako jedyni wystawimy dziewiąty samochód, aby uzupełnić stawkę. Uważam, że to nie fair mówić, że pogrzebaliśmy DTM. Gdyby nie Audi, seria upadłaby dużo wcześniej”.

Audi wycofuje się pomimo kilkudziesięciomilionowej inwestycji w nowy silnik turbo DTM: „Doświadczyłem już czegoś takiego dwukrotnie. Audi wycofało się z programu Le Mans w momencie, gdy przyszłoroczny samochód był już skonstruowany i gotowy do postawienia na koła. Wydano na to dużo pieniędzy, które się rozpłynęły. Gdy byłem w programie Formuły 1 Toyoty, zakończenie było podobne. Takie decyzje podejmuje się nie patrząc na to, ile pieniędzy już zostało wydane, bo nie można ich odzyskać. Chodzi o to, żeby uniknąć kolejnych wydatków. To oczywiście irytujące”.

Nie jest wykluczone, że Audi nadal będzie reprezentowane w stawce DTM poprzez samochody klienckie: „Ten temat pojawił się w opinii publicznej, ale nikt nas o to jeszcze nie zapytał, więc nie zajmowaliśmy się tym zagadnieniem. Z doświadczenia z pracy z WRT, nie wiem ile osób byłoby na coś takiego stać. Jak dotąd nikt się do nas nie zgłosił w tej kwestii, więc nie mamy takich planów”.

Źródło: motorsport-magazin.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race