Verstappen wyjaśnił problem z hamulcem, który doprowadził do wycofania z GP Australii

Max Verstappen powiedział, że od samego początku wyścigu o Grand Prix Australii miał pewien problem z tylnym hamulcem, jednak w tamtym momencie nie znał przyczyny.

Holender ustawił się na pole position, jednak na drugim okrążeniu został wyprzedzony przez Carlosa Sainza Jr przy pomocy DRS-u na dojeździe do dziewiątego zakrętu. Wcześniej kierowca Red Bulla wyjechał szeroko w ciasnym zakręcie, pozwalając bardziej zbliżyć się Ferrari.

Jak się okazało, mogło to być związane z zaciśniętym zaciskiem hamulcowym, który powodował tarcie, utratę prędkości i w efekcie nagrzanie całego układu z tyłu, doprowadzając najpierw do dymu z tylnej osi, a następnie, już na wjeździe do alei serwisowej, wręcz wybuchu hamulca. Jak stwierdził Verstappen po wycofaniu, problem był widoczny od samego początku rywalizacji.

„Mogliśmy zobaczyć w danych, jak tylko zgasły światła, prawy tylny hamulec po prostu się zaciął” – powiedział Verstappen dla Sky Sports F1.

„Temperatura ciągle rosła; w zasadzie jechałem jakby z zaciągniętym hamulcem ręcznym. W niektórych zakrętach czułem, że samochód prowadzi się naprawdę dziwnie. Podczas okrążeń przed startem, samochód był naprawdę w porządku. Byłem bardzo zadowolony z tego, co robiliśmy. Ale to nie wyjaśnia, dlaczego hamulec był zablokowany”.

„Oczywiście jestem rozczarowany, że nie udało mi się ukończyć wyścigu, ponieważ myślę, że mogliśmy mieć szansę na wygraną, ponieważ balans był całkiem niezły na okrążeniach wyjazdowych. Czułem się pewnie i poprawiłem się w porównaniu do tego, co odczuwałem podczas długich przejazdów w treningach. Niektórych rzeczy niestety nie da się kontrolować”.

Verstappen miał w Australii szansę na wyrównanie własnego rekordu 10 zwycięstw z rzędu, który ustanowił rok temu. Jak stwierdził, ta statystyka „nie ma znaczenia”, a dodatkowo „najważniejsze będzie to, jeśli wygramy mistrzostwo”.

Mimo niedojechania do mety, Verstappen pozostał liderem klasyfikacji kierowców z dorobkiem 51 punktów za wygrane w pierwszych dwóch wyścigach sezonu. Nad drugim Charlesem Leclerkiem ma jednak tylko 4 punkty przewagi, podczas gdy trzeci Sergio Pérez traci kolejne oczko.

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze