Magnussen wychodzi cało z wypadku przy 180 km/h

Kevin Magnussen nie odniósł żadnych obrażeń po wypadku, do którego doszło podczas wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Meksyku. W jego Haasie doszło do awarii lewego, tylnego zawieszenia. Duńczyk stracił panowanie nad autem w dziewiątym zakręcie i – według telemetrii - uderzył w bandę z prędkością 180 km/h.

Duńczyk już w sobotę miał problemy z lewą stroną swojego Haasa. Podczas trzeciego treningu musiał zjechać do garażu, a jak sam przyznał przez radio zespołowe „zjeżdża, ponieważ wydaje mu się, że lewe, tylne koło nie jest przykręcone”. Wówczas ekipa nie wykryła niczego nadzwyczajnego w samochodzie.

Jak przyznał Magnussen dziennikarzom zebranym w Meksyku: „Lewy tył zaczął tracił przyczepność kilka okrążeń wcześniej, a potem nastąpiła nagła utrata przyczepności i tył się poddał”.

„Czuję się dobrze. Nie widziałem się jeszcze z ekipą i może mają więcej informacji niż ja” – powiedział na gorąco kierowca Haasa.

W momencie wypadku, zawodnik amerykańskiego zespołu zajmował trzynaste miejsce, a okrążenie przed całym zdarzeniem, zbyt szeroko wyjechał poza tor w ostatnim zakręcie toru i przejechał po wyboistym i zamieszczonym torze na prostej startowej. Jednak jak przyznał sam zainteresowany, nie uważa on, aby ten konkretny incydent miał wpływ na to, co stało się kilka zakrętów później: „Rozbiłem się w złym miejscu i uderzyłem w ścianę, więc uderzyłem się w dłonie, które trochę bolą, ale wszystko jest w porządku. Musimy zbadać to, co się stało, ponieważ zawieszenie po prostu się poddało. Wcześniej wszystko szło bardzo dobrze. Za długo jechałem w korku i przegrzałem opony, ale nie wiem, czy to miało jakiś wpływ na moją awarię”.

Po tym, jak Duńczyk uderzył w ścianę, wyścig został przerwany, a kierowcy musieli czekać na usunięcie wraku Haasa z toru oraz na naprawienie barier. Dodatkowo pojawił się pożar, który szybko został ugaszony. Drugi z kierowców zespołu, Nico Hulkenberg dojechał do mety nie zdobywając punktów w przeciwieństwie do swoich rywali. Po tym, jak Daniel Ricciardo ukończył rywalizację na siódmej pozycji, ekipa AlphaTauri awansowała z ostatniego, dziesiątego miejsca w klasyfikacji konstruktorów na ósme, a Haas spadł na ostatnie miejsce.

Źródło: Z wykorzystaniem informacji prasowej zespołu Haas

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze