Bottas: Mogliśmy być na podium

Valtteri Bottas jechał na trzeciej pozycji w niedzielnym Grand Prix Kataru Formuły 1, gdy w jego samochodzie pękła opona. Kierowca Mercedesa-AMG był na 33. okrążeniu jedynym, który nie wykonał jeszcze obowiązkowego pit-stopu.

„Poza pierwszym okrążeniem, gdzie nie miałem przyczepności, wszystko szło nieźle” – powiedział Fin. „Zacząłem robić postępy, tempo było dobre i myślę, że mogliśmy być na podium. Nie było żadnego ostrzeżenia – żadnych wibracji czy utraty przyczepności. Wszystko wydawało się normalne, a tempo było równe. To stało się nagle. I nie był to pierwszy raz, prawdę mówiąc”.

Po otrzymaniu kary za zignorowanie żółtej flagi w kwalifikacjach, Bottas startował z szóstej pozycji, a na pierwszym okrążeniu spadł na 11. miejsce. Choć utknął na dłuższy czas poza pierwszą dziesiątką, od 9. okrążenia zaczął piąć się w górę stawki i po pit-stopie Fernando Alonso na 23. kółku wyszedł na trzecią lokatę: „Nie mogłem rozgrzać opon na okrążeniu formującym. Na starcie zabuksowały koła i pierwszych kilka zakrętów była jak jazda po lodzie. Było jednak coraz lepiej”.

Jazda z przebitą oponą doprowadziła do uszkodzenia przedniego skrzydła. Choć Fin początkowo powrócił do wyścigu po wymianie opon i skrzydła, nie miał już szans na punkty i ostatecznie wycofał się przed końcem wyścigu: „Samochód był uszkodzony i nie chcieliśmy jeszcze bardziej go niszczyć”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Kamil Topczewski
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki
Gabriela Skoczylas
Zuzanna Kurek
Adrian Kleć
Jakub Cieciura
Julia Trusewicz

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league