Lewis Hamilton odniósł zwycięstwo w wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Rosji, wykorzystując awarię Sebastiana Vettela i wirtualny samochód bezpieczeństwa na swoją korzyść. Drugie miejsce zajął jego zespołowy kolega Valtteri Bottas, a na najniższym stopniu podium stanął Charles Leclerc.

Przed rozpoczęciem wyścigu pogoda sprzyjała rywalizacji. Niebo było jedynie częściowo zachmurzone, a chmury były niegroźne. Temperatura powietrza wynosiła 21°C, zaś nawierzchnia rozgrzana była do 34°C.

Po zgaśnięciu czerwonych świateł ruszający z pole position kapitalny start zaliczył ruszający z trzeciego pola Vettel, który najpierw bez problemu objechał startującego z drugiej pozycji Hamiltona, a następnie wyprzedził zdobywcę pole position na hamowaniu do drugiego zakrętu. Przez chwilę Carlos Sainz Jr znajdował się na trzecim miejscu, lecz Hamilton obronił się przed kierowcą McLarena, który jednak awansował na czwartą pozycję.

Za ich plecami doszło do kolizji między Danielem Ricciardo, Antonio Giovinazzim i Romainem Grosjeanem w czwartym zakręcie, a na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Trzech kierowców nie było w stanie zmieścić się w tej sekcji toru, przez co doszło do zderzenia, w wyniku którego Ricciardo doznał przebicia opony, a Grosjean wylądował w barierze, przedwcześnie kończąc swój wyścig. Później okazało się, że w samochodzie Giovinazziego konieczna była wymiana przedniego skrzydła. W czasie neutralizacji Robert Kubica dwukrotnie odwiedził swoich mechaników, jednak była to zagrywka czysto taktyczna, aby wypełnić obowiązek skorzystania w wyścigu z dwóch różnych mieszanek opon. Z kolei Kimi Räikkönen otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową za falstart.

Jeszcze podczas neutralizacji Leclerc został poinformowany przez swojego inżyniera wyścigowego, że w dalszej części rywalizacji dojdzie do zamiany pozycji między nim a prowadzącym Vettelem. Wymiana miejsc według komunikatu radiowego miała nastąpić chwilę po restarcie, jednak Vettel zasugerował, by obecną sytuację zachować przez kilka kolejnych okrążeń. Niemiec dodatkowo był autorem najszybszego czasu okrążenia.

Na siódmym okrążeniu Bottas, który utknął nieco za Sainzem Jr, był w stanie wyprzedzić swojego rywala na hamowaniu do drugiego zakrętu z wykorzystaniem systemu DRS i awansował na czwartą pozycję. Z kolei na siódmą lokatę awansował Max Verstappen, który ruszał z miejsca pod koniec pierwszej dziesiątki z powodu kary cofnięcia o pięć pól za wymianę silnika spalinowego przed weekendem. Holender nie miał większego problemu z wyprzedzeniem Sergio Péreza i kolejnymi zawodnikami na celowniku kierowcy Red Bulla był duet McLarena: Lando Norris i Sainz Jr.

Tymczasem w Ferrari trwała zagorzała dyskusja na temat tego, jaka kolejność kierowców na torze powinna być prawidłowa. Leclerc tłumaczył, że rozumie obecną sytuację, podkreślając, że zamierza o tym porozmawiać po wyścigu, zaś Vettel, który był proszony o przepuszczenie zespołowego kolegi, znacząco podkręcił swoje tempo i odjechał od niego na prawie 3 sekundy na 12. okrążeniu.

W tym samym momencie Verstappen nie miał problemów z wyprzedzeniem Norrisa na hamowaniu do drugiego zakrętu i awansował już na szóstą lokatę. Z kolei jego zespołowy partner Alexander Albon, który przystąpił do wyścigu z alei serwisowej, jechał na 14. pozycji. Trzy okrążenia później Nico Hülkenberg także poradził sobie z Pérezem, wyprzedzając kierowcę Racing Point na hamowaniu do zakrętu nr 13.

Na kolejnych okrążeniach Vettel wypracował sobie 3,5-sekundową przewagę nad Leclerkiem i niewiele wskazywało na to, by różnica między nimi miała się zmniejszyć. Kierowcy Ferrari podążali od początku wyścigu na miękkich oponach, lecz żaden z nich nie narzekał na zużycie. Nieco inaczej sytuacja przedstawiała się w przypadku Hamiltona, który podążał na pośredniej mieszance i zgłosił pewien brak przyczepności. Brytyjczyk został jednak poinformowany, że celem jest przejechanie 15 okrążeń więcej na tym komplecie opon, niż początkowo zakładano. W międzyczasie Verstappen awansował już na piąte miejsce po wyprzedzeniu Sainza Jr, lecz jego strata do Bottasa wynosiła aż 19 sekund. Z kolei Hülkenberg zjechał do boksów po pośrednie opony, jednak jego pit stop nie był udany z powodu opuszczenia przodu samochodu z przedniego podnośnika.

Na 22. okrążeniu jako pierwszy z czołówki do boksów zjechał Leclerc, gdzie mechanicy założyli mu pośrednie opony. Monakijczyk powrócił na tor na czwartym miejscu, między Bottasem a Verstappenem. Jego zespołowy kolega pozostał jednak na torze, lecz zgłaszał coraz większą utratę przyczepności z jego miękkiego kompletu ogumienia. Na 26. kółku z wyścigu wycofał się Ricciardo, który był uwikłany w kolizję trzech samochodów na pierwszym okrążeniu.

Kiedy Australijczyk zjeżdżał do boksów, żeby zaparkować swoje Renault, w boksach zameldował się Vettel, w samochodzie którego – podobnie jak u Leclerca – pojawiły się pośrednie opony. Niemiec wyjechał na tor na czwartej pozycji, za swoim zespołowym partnerem, jednak niedługo później musiał on zaparkować swój samochód na poboczu w zakręcie nr 15 z powodu awarii MGU-K.

Z powodu tego dyrekcja wyścigu zdecydowała się wykorzystać wirtualny samochód bezpieczeństwa, który wykorzystali kierowcy Mercedesa, którzy w tym czasie zjechali na zmianę opon na miękką mieszankę. Dzięki temu Hamilton pozostał na pozycji lidera, Leclerc jechał na drugiej pozycji, zaś Bottas podążał na trzeciej lokacie.

Podczas VSC wielu innych kierowców również wykorzystało sytuację i zmieniło opony w swoich samochodach. Jednym z nich był George Russell z Williamsa, jednak na okrążeniu wyjazdowym doznał on awarii hamulca i odpadł w drugim z rzędu wyścigu po uderzeniu w bariery w zakręcie nr 8. Z powodu tego na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a stawka została zneutralizowana. Z wyścigu odpadł również Robert Kubica, który zjechał do swojego garażu na polecenie zespołu, prawdopodobnie z powodu podobnych obaw o hamulce. To dla Polaka pierwszy nieukończony wyścig w sezonie. W czasie neutralizacji po raz drugi do boksów zjechał Leclerc, który przeszedł na opony miękkie i powrócił na tor na trzecim miejscu, za Bottasem, a przed Verstappenem.

Wyścig został wznowiony na początku 33. okrążenia. Hamilton pewnie odjechał od Bottasa, który musiał odpierać ataki ze strony napierającego za nim Leclerca. Kierowca Ferrari mimo posiadania DRS-u do jego dyspozycji przy wielu okazjach nie był w stanie wyprzedzić Fina. Po kilku okrążeniach Leclerc musiał odpuścić na ponad sekundę, aby schłodzić swoje opony. Tymczasem będący na prowadzeniu Hamilton odjechał od Bottasa na 3 sekundy. W dalszej części stawki doszło do pojedynku między duetem Toro Rosso: Daniiłem Kwiatem i Pierrem Gaslym – Francuz próbował wyprzedzić swojego zespołowego partnera na hamowaniu do zakrętu nr 1 podczas walki o 12. miejsce, jednak zdecydowanie przestrzelił tę sekcję i musiał ratować się ucieczką na pobocze, tracąc na tym również pozycję na rzecz Räikkönena. Z kolei Hülkenberg powrócił do czołowej dziesiątki po wyprzedzeniu Strolla, zaś Albon jechał na siódmej pozycji.

Po kilku nieco spokojniejszych okrążeniach, Leclerc ponownie zbliżył się do Bottasa, lecz ponownie nie był w stanie pokonać Fina. Największą różnicę było widać w trzecim sektorze, w którym Leclerc tracił sporo do Bottasa, przez co wyprzedzenie kierowcy Mercedesa na dojeździe do zakrętu nr 2 z wykorzystaniem DRS-u było niemożliwe. Z kolei Albon po dłuższej walce wyprzedził Magnussena na hamowaniu do zakrętu nr 13, awansując na szóste miejsce i tracąc 4 sekundy do Sainza Jr. Magnussen niedługo później uległ również Pérezowi w drugim zakręcie, w wyniku czego Duńczyk spadł na ósmą lokatę. Na pięć okrążeń przed końcem Albon bez problemu wyprzedził Sainza Jr i awansował na piąte miejsce po starcie z alei serwisowej.

Ostatecznie Hamilton odniósł pewne zwycięstwo w wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Rosji, korzystając przede wszystkim na pechu Vettela i wirtualnym samochodzie bezpieczeństwa. Brytyjczyk dodatkowo uzyskał punkt za najlepsze okrążenie w wyścigu. Drugie miejsce zajął jego zespołowy kolega Bottas, a podium uzupełnił Leclerc. Na czwartej pozycji dojechał Verstappen, piąty był Albon, szóste miejsce przypadło Sainzowi, jako siódmy linię mety przekroczył Pérez, a punktowaną dziesiątkę zamknęli Norris, Magnussen i Hülkenberg.

Kolejnym przystankiem w tegorocznym kalendarzu Formuły 1 będzie Grand Prix Japonii, które odbędzie się za 2 tygodnie, 13 października.

PNrKierowcaZespół Rezultat
144
Lewis Hamilton
Mercedes-AMG Petronas Motorsport53 okr.
277
Valtteri Bottas
Mercedes-AMG Petronas Motorsport+ 3,829
316
Charles Leclerc
Scuderia Ferrari+ 5,212
433
Max Verstappen
Aston Martin Red Bull Racing+ 14,210
523
Alexander Albon
Aston Martin Red Bull Racing+ 38,348
655
Carlos Sainz Jr.
McLaren F1 Team+ 45,889
711
Sergio Pérez
SportPesa Racing Point F1 Team+ 48,728
84
Lando Norris
McLaren F1 Team+ 57,749
920
Kevin Magnussen
Haas F1 Team+ 58,779
1027
Nico Hülkenberg
Renault F1 Team+ 59,841
1118
Lance Stroll
SportPesa Racing Point F1 Team+ 1:00,821
1226
Daniił Kwiat
Red Bull Toro Rosso Honda+ 1:02,496
137
Kimi Räikkönen
Alfa Romeo Racing+ 1:08,910
1410
Pierre Gasly
Red Bull Toro Rosso Honda+ 1:10,076
1599
Antonio Giovinazzi
Alfa Romeo Racing+ 1:13,346
NSK88
Robert Kubica
ROKiT Williams Racing
NSK63
George Russell
ROKiT Williams Racing
NSK5
Sebastian Vettel
Scuderia Ferrari
NSK3
Daniel Ricciardo
Renault F1 Team
NSK8
Romain Grosjean
Haas F1 Team

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race