Szef McLaren Racing Zak Brown stwierdził podczas weekendu Grand Prix Niemiec, że brytyjska marka zmieniła swoje nastawienie co do zaangażowania się w regularne starty w IndyCar Series. Szanse na pełny program znacząco zmalały po tym, jak zespół nie zakwalifikował się do tegorocznego wyścigu Indianapolis 500, lecz teraz Amerykanin przyznaje, że obecność w padoku przez cały sezon może być najlepszym sposobem na zapewnienie konkurencyjności programu.

„Powody, dla których chcemy startować w Indianapolis pozostają niezmienne” – powiedział Brown. „Myślę, że po poniesionej porażce łatwo jest się poddać, ale nie można tak postępować. Należy otrzepać się i spróbować ponownie, dlatego projekt jest w tej chwili w fazie rozważania. Co oczywiste, tym razem postąpilibyśmy inaczej i chętnie bym wystartował w pełnym sezonie, a nie tylko jednym wyścigu. Spróbowaliśmy tego i jest to bardzo trudne zadanie, a próbując samemu nawet zbyt trudne”.

W obu przypadkach, gdy McLaren pod kierownictwem Browna przystępował do Indy 500, za kierownicą samochodu zasiadał Fernando Alonso: „Chciałbym, aby był zaangażowany w ten program, jeśli tylko będzie chciał. Nie wie jeszcze, co chce robić w przyszłym roku – po raz pierwszy od 17-18 lat jego kalendarz nie jest wypełniony wyścigami. Myślę, że potrzebuje tej przerwy wakacyjnej, żeby przemyśleć, co chciałby zrobić. Jeśli jednak wystartujemy w IndyCar i będzie ku temu chętny, to nasz pierwszy wybór”.

Źródło: racer.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race