Binotto: To nie czas na szukanie winnych

Szef Ferrari Mattia Binotto stwierdził, że nie zamierza teraz szukać winnych po tym, jak Charles Leclerc uderzył w Sebastiana Vettela na pierwszym okrążeniu wyścigu o GP Styrii i dla obu kierowców był to koniec wyścigu.

Leclerc zbyt optymistycznie podszedł do manewru wyprzedzania do zakrętu 3. Monakijczyk próbował wcisnąć się po wewnętrznej swojego zespołowego kolegi Vettela, jednak najechał na wysoki krawężnik, odbił się od niego i bokiem samochodu uderzył w bolid Niemca, uszkadzając mu tylne skrzydło, a sobie sporą część podłogi.

Leclerc zdążył już co prawda publicznie przyznać się do winy i przeprosić Vettela za incydent, jednak Binotto powstrzymał się od takich wniosków.

„Nie sądzę, aby można było cokolwiek powiedzieć kierowcom. Trudno jest zakończyć wyścig w ten sposób po zaledwie dwóch okrążeniach. Myślę, że to tak naprawdę najgorszy możliwy koniec trudnego weekendu – był to dla nas ciężki weekend. Moim zdaniem to nie jest czas na szukanie odpowiedzialności lub oskarżeń, a czas na pracę w jedności. W fabryce mamy odpowiednich ludzi, aby dokonać postępu najszybciej, jak to możliwe” – powiedział Binotto w rozmowie ze Sky Sports F1.

Ferrari chciało w ten weekend przetestować nowy pakiet poprawek, który miał zmniejszyć nieco stratę do czołówki. Teraz stajnia z Maranello musi się jak najszybciej zebrać i pokazać się z lepszej strony już za tydzień podczas Grand Prix Węgier, jednak patrząc na obecną sytuację zespołu, trudno będzie oczekiwać cudu.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league