Robert Kubica ukończył niedzielne Grand Prix Hiszpanii Formuły 1 na 18. pozycji. Polak przyjechał na metę nieco ponad siedem sekund za swoim zespołowym kolegą Georgem Russellem i jak sam przyznał, jego zadanie polegało głównie na unikaniu nadmiernego zużycia opon.

„To było długie popołudnie” – powiedział Polak. „Wystartowałem całkiem nieźle, ale zostałem ściśnięty przez dwa samochody Racing Point i musiałem odpuścić, przez co straciłem sporo czasu. Później w drugim zakręcie wyprzedził mnie George, ale odzyskałem pozycję w czwartym zakręcie. Od tamtej pory cały wyścig polegał na dbaniu o opony”.

„Trochę pechowo zostałem wyprzedzony, bo powiedziano mi przez radio abym zmienił kilka ustawień na kierownicy i skupiłem się na tym, nie widząc, że mnie dogania. Ogólnie utrzymanie tempa i dbanie o opony nie było łatwe – w trakcie wyścigu zmieniliśmy strategię i dobrze, że wyjechał samochód bezpieczeństwa, bo oszczędziło nam to dużo bólu związanego z jazdą do mety na miękkich oponach”.

Kierowca Williamsa wyczekuje już kolejnego wyścigu na ulicach Monte Carlo, gdzie w przeszłości dwukrotnie stawał na podium: „Nie mogę doczekać się Monako. To będzie duże wyzwanie – zawsze takim było, ale przy tych współczesnych samochodach tor będzie się wydawać jeszcze węższy”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race