Po dwutygodniowej przerwie od pierwszego wyścigu, Formuła 1 wraca do rywalizacji. Drugą rundą w tym sezonie jest wyścig o wielką nagrodę Bahrajnu, gdzie na dobry wynik liczy zespół Ferrari.

W otwierającym sezon wyścigu F1 w Melbourne, zespół z Maranello zaprezentował się ze słabej strony, finalnie dojeżdżając do mety na pozycjach 4 i 5 tracąc blisko minutę do zwycięscy. Biorąc pod uwagę fakt, że przed rozpoczęciem weekendu w Albert Park, Ferrari było stawiane w roli faworyta do wygrania niedzielnej rywalizacji, presja na odniesienie dobrego wyniku w najbliższym Grand Prix wzrosła jeszcze bardziej.

Jak zapewnia szef Scuderia Ferrari Mattia Binotto, Ferrari wie, gdzie popełniło błąd i tym razem będą w pełni przygotowani: „Grand Prix Bahrajnu to druga runda bardzo długiego i wymagającego sezonu” – powiedział Binotto. „Tor Sakhir ma zupełnie inne cechy niż tor w Australii. Kluczowe czynniki to dobra trakcja i odpowiednie wyczucie hamowania”.

„W Bahrajnie, jako zespół, będziemy musieli upewnić się, że zrozumieliśmy i odpowiednio zareagowaliśmy w obszarach, w których byliśmy słabi w Australii.  Nie wykorzystaliśmy tam w pełni potencjału, jakim dysponuje nasz samochód. W Bahrajnie spodziewamy się zobaczyć efekt wprowadzonych przez nas korekt, chociaż doskonale zdajemy sobie sprawę, że nasi konkurenci po raz kolejny będą bardzo silni. Mając to na uwadze, chcemy wrócić na właściwe tory i stawimy temu czoła.

 

Źródło: ferrari.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race