Berger: DTM musi stać się bardziej interesującą serią

Berger: DTM musi stać się bardziej interesującą serią DTM

Gerhard Berger od roku jest szefem ITR, organizatora Deutsche Tourenwagen Masters. Mimo jego dużego zaangażowania, przyszłość niemieckich zawodów jest zagrożona.

Zaplanowane odejście z DTM marki Mercedes nie zmieniło entuzjazmu Bergera, który nadal wierzy w przyszłość niemieckiej serii i planuje zmiany, które przyciągną nowych producentów do rywalizacji. „Prowadzimy kilka rozmów. Jednak DTM musi stać się bardziej interesującą serią, nad czym intensywnie pracujemy. Mam tutaj na myśli producentów z całej Europy, dla których byliśmy wcześniej zbyt niemieccy” – powiedział Berger.

„Francuski producent nie przyjdzie do nas, jeśli nie organizujemy wyścigu we Francji” – stwierdził 58-letni szef DTM. Wprawdzie w obecnym kalendarzu nie ma jeszcze zaplanowanej rywalizacji we Francji, ale i tak część wyścigów odbywa się poza granicami Niemiec, tj. w Zandvoort, Spielbergu, Budapeszcie, Brands Hatch oraz w Misano. Zmianie uległ także regulamin sportowy, czyli m.in. wprowadzono restart na wzór NASCAR, ograniczono komunikowanie się kierowcy z zespołem, uproszczono aerodynamikę. Samochody powinny być trudniejsze w prowadzeniu, ale jednocześnie bardziej jednolite, co ma na celu zbliżenie się całej stawki w rywalizacji.

„Myśleliśmy o regulaminie sportowym, który mogliśmy wynieść poza granice Niemiec do Europy, a w przyszłości będziemy ewentualnie mogli uznać go za światowy. Podobne zasady dla wielu serii zajmujących się samochodami turystycznymi byłyby idealne dla producentów, którzy chcą zaprezentować się w wielu krajach” – zapowiedział Berger, który chciałby zainteresować udziałem w DTM marki takie jak Lexus, Nissan czy Honda.

„Naszym dużym celem jest wyprowadzenie samochodów DTM poza granice Europy, na przykład do Chin czy Ameryki. Blisko jest również Japonia, gdzie regulamin wyścigów samochodów turystycznych jest podobny do naszego. Mam nadzieję, że w 2020 roku będziemy jechać na wyścig do Azji lub do Ameryki”.

Zapytany o komentarz na temat odejścia Mercedesa odpowiedział krótko: „Rezygnacja Mercedesa to bez wątpienia cios, ale nie porażka. Przez prawie 30 lat Mercedes był mocnym i zaufanym partnerem, z którym doskonale się współpracowało. Ale interesy producentów się zmieniają i dlatego musimy zaakceptować ich decyzję”.

Źródło: speedweek.com

Maja Kozłowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race 4kolka