Melbourne Grand Prix Circuit

Długość: 5.303 km

Zakręty: 16

Rekord toru: 1:20.486 (Lewis Hamilton, Mercedes, 2019)

Rekord okrążenia w wyścigu: 1:24.125 (Michael Schumacher, Ferrari, 2004)

 

Melbourne Grand Prix Circuit to miejsce, w którym tradycyjnie rozpoczyna się sezon. Żaden inny tor w historii F1 nie gościł wyścigu otwierającego sezon tak często jak Albert Park. Wspaniałą atmosferę zapewnia 300 tysięcy kibiców regularnie goszczących na tym bardzo lubianym przez kierowców Grand Prix.

Układ toru w Melbourne nie zmienił się ani trochę od 1996 roku, co czyni go w tej chwili jednym z tradycyjnych torów sprzed ery Hermana Tilke. Podobnie jak tor w Montrealu, nie jest to typowy obiekt uliczny. Przypomina raczej staromodny tor drogowy. Krawędzi toru nie wyznaczają bariery tak, jak to było w Adelajdzie, gdzie poprzednio gościło GP Australii.

Wyścig w Albert Park odbywa się na drogach publicznych, na których, poza jednym weekendem wyścigowym w roku, nie odbywają się wyścigi. Sprawia to, że na początku tor jest bardzo zakurzony. Przyczepność poprawia się w miarę trwania weekendu.

Charakterystyczny dla toru Albert Park jest brak długich łuków, a także ostrych nawrotów. Różni się tym diametralnie od konstrukcji Hermana Tilke. Typowy zakręt w Melbourne ma nieco mniej niż 90 stopni i krótki promień. To tor typu start-stop, który mocno obciąża hamulce i jest też testem dla wytrzymałości silników.

Tor jest dla kierowcy wymagający fizycznie. Jest bardzo mało prostych odcinków, na których można odpocząć. Z powodu krótkich prostych i wąskiego toru trudno jest wyprzedzać nawet mimo dwóch stref DRS.

Od 2009 roku wyścig odbywa się póżnym popołudniem, ze względu na różnice czasu z Europą. W Melbourne nie ma sztucznego oświetlenia, dlatego pod koniec wyścigu zachodzące słońce stanowi dodatkową trudność dla kierowców, a drzewa rosnące tuż obok toru rzucają cień na trasę.

Sekwencja dwóch szybkich zakrętów 11 i 12 to najbardziej widowiskowy i wymagający precyzji fragment toru. Najlepszym miejscem do wyprzedzania jest zakręt pierwszy, na którym podobnie jak na zakręcie trzecim, często dochodzi do kolizji.

Trochę historii:

Tor Albert Park w Melbourne zastąpił w 1996 tor w Adelajdzie, jako miejsce rozgrywania GP Australii. O ile Adelajda kończyła sezon, Melbourne było pierwszym GP w kalendarzu. Z tego powodu pierwszy wyścig w Melbourne i ostatni w Adelajdzie nastąpiły bezpośrednio po sobie. Oba wygrał Damon Hill, który nie omieszkał na konferencji po wyścigu zauważyć, że jest pierwszym w historii kierowcą, który dokonał tak wyjątkowego wyczynu.

Pierwsza Grand Prix w Melbourne, pozostała w pamięci kibiców dzięki pole position Jacques’a Villeneuve’a w debiucie i potężnej kraksie Martina Brundle’a na pierwszym okrążeniu.

Brundle rozbił się w zakręcie 3, który daje rzadką na tym torze okazję do wyprzedzania i na którym często dochodzi do kolizji. Oprócz Anglika jego ofiarą padł między innymi Fernando Alonso, który zaliczył nie mniej spektakularną kraksę w sezonie 2016. Niestety również na tym zakręcie doszło do tragedii w sezonie 2001, kiedy po kraksie Jacques'a Villeneuve'a i Ralfa Schumachera zginął marshal, uderzony kołem oderwanym od samochodu Villeneuve'a.

Niezapomnianym momentem dla lokalnych kibiców, był występ Marka Webbera w sezonie 2002, kiedy w swoim debiucie w F1 ukończył wyścig na piątym miejscu.

Melbourne jako pierwszy wyścig sezonu jest pierwszym sprawdzianem formy zespołów. Często wiąże się on z rozczarowaniem, kiedy okazuje się, że jeden zespół ma ogromną przewagę. Tak było z McLarenem w sezonie 1998, Brawnem w sezonie 2009, Mercedesem w sezonie 2014, a także w sezonie 2002, kiedy Michael Schumacher znokautował konkurencję zeszłorocznym Ferrari.

Ze względu na charakterystykę toru, jak i na fakt, że jest to pierwszy wyścig w sezonie, zdarzają się w Melbourne chaotyczne wyścigi z dużą ilością wypadków i awarii, które czasem przynoszą zaskakujących zwycięzców. Szczęśliwe okoliczności pozwoliły Eddiemu Irvine’owi wygrać tu swój pierwszy wyścig. David Coulthard odniósł tu zarówno swoje pierwsze jak i ostatnie zwycięstwo w barwach McLarena.

Lewis Hamilton zdobył w Melbourne pole position aż siedem razy. Najwięcej zwycięstw, cztery, ma na swoim koncie Michael Schumacher.

Onboardy:

 

Pastor Maldonado 2012:

Lewis Hamilton 2017:

 

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race