Smorawiński kończy sezon 318is Cup PL

Smorawiński kończy sezon 318is Cup PL Tomasz Kubiak/ŚwiatWyścigów.pl

Wojciech Smorawiński ukończył ostatni wyścig tegorocznego sezonu 318is Cup PL, który odbył się w sobotę na Torze Poznań.

Zgodnie z regulaminem cyklu, pierwsza dziesiątka piątkowego wyścigu przystępowała do finału sezonu w odwróconej kolejności. Aby powtórzyć swój triumf z poprzedniego dnia, Smorawiński musiałby zatem przebić się przez połowę stawki.

Początek wyścigu wskazywał na to, że jest to zadanie możliwe do zrealizowania – już na pierwszym okrążeniu poznaniak wyprzedził bowiem tegorocznego mistrza Bartosza Palusko oraz Szymona Rajczaka i Marcina Lemperta.

Walka wewnątrz tej grupy trwała również na kolejnym kółku, lecz nieszczęśliwie dla Smorawińskiego zakończyła się kontaktem, który obrócił jego samochodem. Zwycięzca z poprzedniego dnia powrócił do rywalizacji na ostatnim miejscu, z 40-sekundową stratą do lidera.

Mając przed sobą pusty tor, Smorawiński mógł narzucić szybkie tempo i systematycznie redukował stratę do jadących przed nim kierowców, by w drugiej połowie wyścigu zacząć piąć się w górę klasyfikacji. Poznaniak musiał zakończyć swoją pogoń za czołówką po wyprzedzeniu zaledwie kilku rywali, bowiem na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, za którym stawka podążała już do samej mety. Korzystając jednak na tym, że nie wszyscy kierowcy dojechali do końca, zakończył wyścig na 11. pozycji.

„Nie takiego finału oczekiwaliśmy, szczególnie po wczorajszym wyścigu i tempie, jakie prezentowaliśmy przez cały weekend” – powiedział Smorawiński. „Niestety doszło do kontaktu w czwartym zakręcie: zostałem uderzony w tylne koło i autem obróciło. Zanim ponownie uruchomiłem samochód i powróciłem do wyścigu, spadłem na koniec stawki i straciłem sporo czasu. Od tego momentu jechaliśmy z gazem w podłodze, kręcąc bardzo dobre czasy, by skończyć tuż poza pierwszą dziesiątką. Samochód bezpieczeństwa wyjechał dla nas trochę za późno, bo wyścig zakończył się pod żółtą flagą i nie było okazji powalczyć o wyższą pozycję, ale takie są wyścigi”.

„To był dość dziwny sezon – zaczęliśmy od zwycięstwa, odniesionego jeszcze poprzednim samochodem, a późniejszej przesiadce do nowego auta towarzyszyło kilka awarii i straciliśmy dużo punktów. Jak widać prędkość mamy, ale sezon był nierówny i musimy wszystko sobie poukładać oraz dowozić punkty do mety, bo bez tego nie jesteśmy w stanie walczyć o czołowe lokaty”.

„Nie myśleliśmy jeszcze nad kolejnym rokiem – dopiero zakończyliśmy ten sezon i musimy najpierw wszystko podsumować. Zobaczymy też, w jakim kierunku będzie się rozwijać ten puchar i w odpowiednim momencie podejmiemy decyzję o kontynuowaniu startów czy też pożegnaniu się z wyścigami”.

Informacja prasowa

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race 4kolka