Pierwsze zawody w Bahrajnie z tegorocznego kalendarza mistrzostw GP2 przyniosły nam jeszcze więcej pytań niż mieliśmy przed rozpoczęciem sezonu. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, kto w tym roku może zostać mistrzem, gdyż pretendentów do tego tytułu jest najzwyczajniej w świecie za dużo. Jednym z nich jest m.in. Stéphane Richelmi, 24-letni Monakijczyk, który w głównym wyścigu miał sporo pecha z powodu nietrafionej strategii, ale w niedzielnym sprincie z zaprezentował się znakomicie przebijając się z końca stawki do ścisłej czołówki.

Mike Conway po starcie z 17. pozycji popisał się wspaniałą pogodnią za czołówką, by na dwa okrążenie przed metą objąć prowadzenie w wyścigu IndyCar na ulicach Long Beach, który zostanie zapamiętany ze względu na karambol na 55. okrążeniu.

Niedzielny sprint GP2 na torze w Bahrajnie po raz kolejny obfitował w wiele emocji. Pewne zwycięstwo zgarnął Jolyon Palmer, z ekipy DAMS, za którym na metę wpadli Simon Trummer (Rapax) i Julian Leal (Carlin). Po pierwszym weekendzie to właśnie Brytyjczyk wyjechał do domu jako lider mistrzostw GP2. 

Po głównym wyścigu w Bahrajnie wiedzieliśmy, że ten sezon będzie należał do tych lepszy. Pełną emocji rywalizację wygrał debiutujący w mistrzostwach GP2 - Stoffel Vandoorne, startujący w barwach ART Grand Prix. Drugi dojechał Julian Leal z ekipy Carlin, a podium uzupełnił Jolyon Palmer, DAMS, który po słabym starcie zdołał powrócić do walki. Po raz kolejny za sprawą różnych strategii poszczególnych zawodników oglądaliśmy walkę aż do samej mety.

Felipe Nasr został obciążony karą cofnięcia na polach startowych do dzisiejszego, głównego wyścigu GP2.

Pełne emocji kwalifikacje do głównego wyścigu GP2 w Bahrajnie padły łupem Jolyona Palmera, DAMS, obok którego za sterami samochodu ART Grand Prix ustawi się jutro w pierwszej linii debiutant - Stoffel Vandoorne. Na trzecim miejscu sklasyfikowany został reprezentant Hilmer Motorsport - Daniel Abt, dla którego ten sezon zapowiada się dużo lepiej niż poprzedni. Kwalifikacje przerwała na chwilę czerwona flaga, spowodowana przez Artem Markelova, który zatrzymał się na wyjściu z pierwszego zakrętu.

Po treningu serii GP2 na torze w Bahrajnie na czele tabeli znajdowało się nazwisko Mitcha Evansa z Russian Time, jednak niewiele gorsze czasy od niego odnotowali również Stoffel Vandoorne z ART Grand Prix i Raffaele Marciello, reprezentujący w tym roku barwy Racing Engineering. Sesja zakończyła się przy czerwonej fladze, która została wywieszona po zatrzymaniu się na torze Daniela de Jonga. Poza tym nie mieliśmy żadnych wypadków.

Dziesiąty w historii sezon GP2, który oficjalnie rozpocznie się już jutro w Bahrajnie zapowiada się nieco mniej nieprzewidywalnie niż tegoroczne mistrzostwa Formuły 1, które w tym roku nawiedziła wielka fala zmian, przez co układ sił w stawce uległ nieco zmienię. W serii GP2 w tym sezonie samochody nie ulegną zmianie i cała stawka ścigać się będzie modelem GP2/11, wybudowanym przez Dallarę w 2011 roku. Do składu zespołów dołączyła w tym roku nowa-stara ekipa Campos Racing, prowadzona jak za dawnych lat przez pasjonata wyścigów i byłego kierowcę Formuły 1 - Adriana Camposa. Obsada kokpitów w poszczególnych zespołach uległa jednakże znaczącej metamorfozie.

Wczoraj na ulicach St. Petersburga na Florydzie odbyła się pierwsza runda sezonu 2014 Verizon IndyCar Series.

Kilka tygodni przed inauguracją sezonu wyścigowego Porsche Supercup, Kuba Giermaziak otrzymał wyjątkowe zaproszenie do udziału w najnowszym projekcie twórców Formuły 1, występującego pod oficjalną nazwą FORMULA E.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race