Hinchcliffe i Mann nie zakwalifikowali się do Indianapolis 500

Hinchcliffe i Mann nie zakwalifikowali się do Indianapolis 500 INDYCAR

Szok i niedowierzanie towarzyszyły niemal wszystkim na torze Indianapolis Motor Speedway, gdy na koniec pierwszego dnia kwalifikacji okazało się, że zdobywca pole position sprzed dwóch lat James Hinchcliffe nie znalazł się w gronie 33 najszybszych kierowców. Oprócz niego, do wyścigu nie zakwalifikowała się również startująca gościnnie Pippa Mann.

Kanadyjczyk wyjechał na tor jako pierwszy po przerwie spowodowanej opadami deszczu i w niekorzystnych warunkach uzyskał rozczarowujący wynik 361,755 km/h (224,784 mph). Kiedy na niecałe 20 minut przed końcem okazało się, że nie wystarczy on do zapewnienia miejsca w stawce, zespół Schmidt Peterson Motorsports skreślił dotychczasowy czas i ponownie wysłał swojego kierowcę na tor.

Hinchcliffe nie podjął jednak próby zakwalifikowania się, bowiem na swoim okrążeniu rozgrzewkowym zaczął odczuwać wibracje spowodowane awarią czujnika ciśnienia w oponie. Po dokonaniu szybkich napraw, samochód Kanadyjczyka znów znalazł się w kolejce oczekujących do wyjazdu na tor, lecz nie zdążył on przed zakończeniem sesji.

„To łamiące doświadczenie pod każdym możliwym względem” – powiedział. „Ustawiliśmy się w kolejce i mieliśmy problem z wibracjami w oponie. Indy jest czasami okrutne i zapewnia skrajne emocje. Zespół dawał z siebie wszystko, aby przygotować samochody i trzy z nich [Robert Wickens, Jay Howard i Jack Harvey] się zakwalifikowały, ale czwarty nie dał rady”.

„Wygrywamy i przegrywamy razem. To wydaje się szalone znaleźć się w takiej sytuacji po tym, gdzie byliśmy dwa lata temu, ale musimy się z tym pogodzić i na pewno uczyni to nas silniejszym. Jestem jednak rozczarowany – mamy wystarczająco szybki samochód i jedną z najlepszych ekip w alei serwisowej”.

Hinchcliffe może jeszcze przystąpić do wyścigu, o ile znajdzie dla siebie miejsce za kierownicą innego samochodu.

Mann podjęła trzy próby zakwalifikowania się do wyścigu, lecz jej najlepszy rezultat 361,072 km/h (224,360 mph) nie wystarczał do znalezienia się w stawce: „Kiedy przystępowaliśmy do ostatniej próby, zdjęliśmy z samochodu każdą możliwą część zwiększającą opór, próbowaliśmy wszystkiego. To jednak nie wystarczyło i to najgorsze możliwe uczucie”.

Źródło: Z wykorzystaniem informacji prasowych SPM i INDYCAR

Tomasz Kubiak

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race 4kolka