Spośród 36 chętnych, trójka zawodników nie weźmie udziału w tegorocznym wyścigu Indianapolis 500. Jeszcze nie tak dawno nikt do tej grupy nie przymierzałby dwukrotnego mistrza świata Fernando Alonso, lecz wszystko zmieniło się po jego wypadku w środowym treningu.

Hiszpan rozbił się w trzecim zakręcie, niszcząc swój podstawowy samochód. Po dokonaniu oceny uszkodzeń, zespół McLarena postanowił zbudować zapasowe auto, lecz Alonso opuścił przez to nie tylko resztę środowego treningu, ale również całe czwartkowe jazdy. Rezultaty ostatniej, piątkowej sesji treningowej również nie są obiecujące – były kierowca Formuły 1 uplasował się na 30. pozycji w klasyfikacji okrążeń przejechanych bez cienia aerodynamicznego.

„Mam pewne obawy” – powiedział Alonso podczas konferencji prasowej. „Kolejność wyjazdu na tor w kwalifikacjach ma znaczenie, bo to będzie gorący dzień i tor będzie się nagrzewać. Zobaczymy, jak pójdzie, ale nie ma żadnych gwarancji. Jak zobaczyliśmy w 2017 roku, niespodzianki się zdarzają. Miejmy nadzieję, że czeka nas pozytywna, a nie zła niespodzianka”.

Kwalifikacje do wyścigu Indianapolis 500 odbywają się na przestrzeni dwóch dni – w sobotę każdy kierowca otrzyma szansę przejechania czterech kolejnych okrążeń, aby zakwalifikować się do wyścigu. Pierwszych trzydziestu kierowców będzie pewnych startu, natomiast ostatnia szóstka będzie walczyć kolejnego dnia między sobą o pozostałe trzy miejsca na starcie – w niedzielę też najszybsza dziesiątka rozstrzygnie pomiędzy sobą rywalizację o pole position.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race