Rossi wygrywa po trzech latach przerwy

Jeżdżący w barwach Andretti Autosport Alexander Rossi wygrał sobotni wyścig IndyCar na torze Indianapolis Motor Speedway, kończąc tym samym serię 49 wyścigów bez zwycięstwa. Swój poprzedni triumf odnotował bowiem 23 czerwca 2019 r. na Road America, 1133 dni wcześniej. To ósme zwycięstwo Rossiego w jego karierze.

Amerykanin przekroczył linię mety swoim bolidem Hondy z nr 27 zaledwie 3,5441 sekundy przed debiutantem, Christianem Lundgaardem, który zajął drugie miejsce w Hondzie z nr 30. Trzecie miejsce podczas trwającego 85 okrążeń wyścigu zajął Will Power, tym samym obejmując prowadzenie w mistrzostwach IndyCar Series zaledwie cztery wyścigi przed końcem sezonu. Power ma dziewięć punktów przewagi nad Marcusem Ericssonem, który startując jako ostatni w 25-osobowej stawce zajął 11. miejsce w wyścigu. Co ciekawe, zespół Penske znalazł się z całą trójką kierowców w pierwszej piątce. Scott McLaughlin zajął czwarte miejsce w swoim Chevrolecie oznaczonym nr 3, a dwukrotny mistrz serii – Josef Newgarden, jadący Chevroletem nr 2 był piąty.

Rossi, który wystartował jako drugi, objął na dobre prowadzenie na 42. okrążeniu, kiedy lider i kolega z drużyny Colton Herta stracił panowanie nad samochodem w zakręcie numer 8 tego liczącego 11 zakrętów i 2,439 mili toru. Hercie udało się dojechać jeszcze do wjazdu do alei serwisowej, ale na tym skończył się jego wyścig – kierowcę sklasyfikowano na 24. miejscu. Wcześniej Herta, który startował z dziewiątego pola startowego, bardzo szybko – bo już na 8. okrążeniu – objął prowadzenie w wyścigu, wyprzedzając w zakręcie numer 7 Felixa Rosenqvista.

„Współczuję Coltonowi” – przyznał Rossi po wyścigu. „Myślę, że był zdecydowanie silny. Byliśmy prawie tak samo szybcy w ten weekend. To byłoby interesujące. Nie chcę niczego ujmować temu, co zrobił, startując z dziewiątego pola. Dotarcie do czołówki i objęcie pierwszej pozycji było niesamowite. Ale przyszła kolej na mnie. To cudownie.”

Gdy Herta odpadł z wyścigu, Rossi zbudował stałą przerwę około czterech sekund nad Lundgaardem. Duński debiutant zrobił coś interesującego pod koniec wyścigu, zbliżając się do lidera na odległość zaledwie 2,7 sekundy na 10 okrążeń przed końcem wyścigu. Rossi mimo to zachował czujność na ostatnich okrążeniach, by odnieść decydujące zwycięstwo, niwecząc szansę Lundgaarda na zostanie pierwszym debiutantem, który wygrał wyścig IndyCar Series od czasu, gdy Rossi zaszokował świat wyścigów swoim zwycięstwem w wyścigu Indianapolis 500 w 2016 roku.

„Pod koniec trzeciego przejazdu złapałem Alexa” – powiedział Lundgaard. „Miałem naprawdę nadzieję na zwycięstwo, ponieważ z każdym pit stopem nadrabialiśmy czas. Straciliśmy jednak trochę na początku stintu. Samochód Andretti miał o wiele lepszą moc niż my dzisiaj. To właśnie zabiło nasze tylne opony, przez co cierpieliśmy na dłuższych przejazdach. Wynik mówi sam za siebie. Jadąc w ten weekend, wiedzieliśmy, że mamy mocny samochód”.

Power po raz kolejny pokazał bardzo konsekwentną jazdę, obejmując prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Udało mu się podczas wyścigu nawiązać kontakt z Chevroletem Arrow McLaren SP nr 5 z Pato O'Wardem, jadąc na szerokość trzech samochodów w zakrętach numer 1 i 2 na pierwszym okrążeniu, a także z jadącym w Hondzie z numerem 6 Helio Castronevesem, znajdując się na wczesnych okrążeniach wyścigu na 16. pozycji. Mimo to Power spokojnie przebijał się przez stawkę, aby po raz siódmy w tym sezonie stanąć na podium.

„To był świetny powrót do przodu stawki” – powiedział Power. „Nigdy nie można oczekiwać normalnego dnia w INDYCAR. Wszyscy są bardzo agresywni i tak trudno jest wygrać w tej serii. To najtrudniejsza seria na świecie. Świetna robota chłopaków z Verizon 5G. To niesamowite, że mogliśmy wrócić do walki i odzyskiwać pozycje, trafiając aż na trzecie miejsce”.

Mniej niż jedno zwycięstwo w wyścigu dzieli punktowo Powera o zajmującego piąte miejsce O'Warda, który ma 46 punktów straty do lidera klasyfikacji. Newgarden jest trzeci z 32 punktami straty. Sześciokrotny mistrz serii Scott Dixon, który zajął ósme miejsce w Gallagher Grand Prix, traci obecnie 38 punktów i jest na czwartej pozycji.

Napięty harmonogram IndyCar Series będzie kontynuowany wraz z nadchodzącym Grand Prix Nashville, które odbędzie się w niedzielę 7 sierpnia na ulicach Nashville w stanie Tennessee. Wyścig rozpocznie się o godzinie 21:00 czasu polskiego.

Źródło: indycar.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze