Władze serii IndyCar zadecydowały o zwiększeniu dopuszczalnego ciśnienia turbodoładowania podczas dwóch wyścigów sezonu 2019, odbywających się na krótkich torach owalnych – Iowa i Gateway.

Dotychczas na tych obiektach dopuszczano ciśnienie turbodoładowania na poziomie 1,4 bara, lecz od nadchodzącego sezonu będzie to 1,5 bara, czyli tyle samo, co na torach drogowych i ulicznych. Na dużych torach owalnych zawodnicy nadal będą mieć do dyspozycji tylko 1,3 bara.

„IndyCar próbuje poprawić ściganie na krótkich owalach” – skomentował szef zespołu wyścigowego Hondy Allen Miller. „Kierowcy będą musieli szybciej odpuszczać przed zakrętami i mocniej przyspieszać na prostych. Właśnie o to chodzi, aby samochody były nieco bardziej wymagające w prowadzeniu. Ma to również sens z punktu widzenia producentów. Po usunięciu Phoenix z kalendarza, pozostawały tylko dwa wyścigi na poziomie 1,4 bara, na które musielibyśmy przygotowywać osobne mapowania itd., zatem wyrównanie poziomu z torami drogowymi i ulicznymi ma sens”.

Doładowanie na poziomie 1,4 bara nadal będzie wykorzystywane podczas kwalifikacji do wyścigu Indianapolis 500. Obecne silniki 2.2 litra z dwiema turbosprężarkami pozostaną w użyciu jeszcze przez dwa sezony, po czym zostaną zastąpione nowymi jednostkami o objętości 2.4 litra.

Źródło: motorsport.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Małgorzata Czerwińska
Olga Białczak
Agata Kurek

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race 4kolka