Szef McLaren Racing Zak Brown stwierdził, że występy w serii IndyCar pozwolą brytyjskiej marce wypełnić lukę w ekspozycji na amerykańskim rynku, jakiej obecnie nie jest w stanie zapełnić Formuła 1.

„Myślę, że Ameryka Północna pozostaje kluczowym rynkiem dla wzrostu Formuły 1” – powiedział Amerykanin. „To największy rynek sportowy na świecie i uważam, że F1 ma jeszcze dużo miejsca na wzrost. Nie jestem zaskoczony, że zorganizowanie drugiego wyścigu trochę trwa. Wiadomo, że trzeba zająć się różnymi morelami biznesowymi, a także jak trudno jest być promotorem i zarobić na organizacji wyścigu bez wsparcia publicznego”.

„Jak sądzę, poświęcają dużo czasu próbując stworzyć tutaj drugi wyścig i czynią postępy, ale to jeszcze potrwa. To jeden z powodów, dla których startujemy w Indianapolis 500. Dla 70% sponsorów Ameryka to ważny rynek, a Formuła 1 nie ma na nim jeszcze wystarczającej siły przebicia. IndyCar jest atrakcyjne z wielu powodów, a jednym z nich jest zamknięcie luki w ekspozycji dla naszych partnerów”.

Źródło: racer.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race