Na dwa wyścigi przed końcem sezonu IndyCar Series, zwycięzca tegorocznego Indianapolis 500 Will Power traci 68 punktów do lidera klasyfikacji generalnej Scotta Dixona. Pomimo dużej różnicy, Australijczyk zapowiada walkę o swój drugi w karierze tytuł.

„Możemy to wygrać, matematycznie jest to możliwe” – powiedział kierowca Team Penske. „Kiedy przyjechaliśmy do Indy, mieliśmy przed sobą normalny oraz podwójnie punktowany wyścig. Miałem podobną stratę [77 punktów], a po dwóch zwycięstwach prowadziłem dwoma punktami. Zatem jest to możliwe”.

„Nie będzie łatwo. Bardzo trudno odrobić stratę na tym etapie sezonu, bo jak widać ci sami kierowcy finiszują co tydzień w pierwszej piątce, a z nimi właśnie walczy się o mistrzostwo – muszę zatem wygrać wyścig i liczyć na ich pecha”.

„Byliśmy szybcy na każdym torze, po prostu… wszyscy moi rywale łącznie mają jeden nieukończony wyścig, a ja mam w zasadzie pięć. Musiałem odrobić wiele strat i choć pniemy się w górę, to wciąż brakuje nam sporo punktów, szczególnie że zyskujemy w tempie może 10-12 na wyścig”.

Źródło: motorsport.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Małgorzata Czerwińska
Olga Białczak
Agata Kurek

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race 4kolka