Koniec marzeń o mistrzostwie Formuły E dla Mortary

Po pierwszym wyścigu Formuły E w Seulu Edoardo Mortata pożegnał się z marzeniami o zdobyciu swojego pierwszego mistrzostwa świata elektrycznej serii.

Początek weekendu nie zapowiadał katastrofy, która nadeszła podczas kwalifikacji i wyścigu. Szwajcar prezentował bardzo dobre tempo podczas treningów, które rozgrywano na suchej nawierzchni. Podczas kwalifikacji popadało i podczas pojedynków 1:1 tempo kierowcy Venturi nagle gdzieś zniknęło. W wyścigu nie było lepiej. Szwajcar popełnił błąd, zmieniając linię jazdy i dodatkowo został uderzony przez jadącego za nim Jeana-Erica Vergne'a. Mortara otrzymał za zmianę toru jazdy pięć sekund kary. Dodatkowo schodzące powoli powietrze z opony spowodowało, że Mortara musiał się wycofać z wyścigu i tym samym zakończył marzenia o walkę o mistrzostwo świata Formuły E.

„Podsumowując, dzisiejszy dzień był frustrujący. Nasze tempo było mocne na suchej nawierzchni i byłem drugi w obu sesjach treningowych i wygrałem moją grupę kwalifikacyjną, ale kiedy przyszedł czas pojedynków, moje szczęście nie było po moje stronie, ponieważ nigdy nie jeździłem na tym torze w deszczowych warunkach. Startując z szóstej pozycji nadal była szansa na dobry wynik, ale kontakt z JEV’em po restarcie zrujnował wszystko. Z opony powoli schodziło powietrze i byliśmy w stanie przetrwać kilka okrążeń, ale z każdym kółkiem samochód stawał się coraz trudniejszy w prowadzeniu, a potem powietrze całkowicie zeszło, co zakończyło nasz dzień. Mając za sobą kilka trudnych wyścigów, jestem zdeterminowany, aby zakończyć niedzielną rywalizację na najwyższym miejscu i dam z siebie wszystko”.

Ostatnie rundy nie należały do najłatwiejszych. W Londynie kierowca Venturi finiszował na osiemnastej oraz trzynastej pozycji, a w Nowym Jorku na dziewiątej i dziesiątej pozycji. Obecnie Mortara zajmuje trzecie miejsce w ogólnej klasyfikacji z dorobkiem 144 punktów.

Źródło: Z wykorzystaniem informacji prasowej ROKiT Venturi Racing

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze