Lotterer: W Formule E wszyscy zasługują na fotel, nie to co w F1

André Lotterer ma za sobą tylko jeden start w Formule 1, który potrwał zaledwie kilka minut. Jego Caterham popsuł się po najechaniu na krawężnik na pierwszym okrążeniu Grand Prix Belgii 2014. Nie zmienia to faktu, że jest uznawany za jednego z najlepszych kierowców swoich czasów.

Mając na koncie trzy zwycięstwa w 24h Le Mans, tytuł mistrza świata kierowców z sezonu 2012, mistrzostwo w Super Formule i dwa w Super GT, Niemiec z pewnością nie może narzekać na brak sukcesów. Po wycofaniu się Audi z wyścigów długodystansowych, Lotterer przeniósł się do Porsche i od 2017 roku jest nierozłącznie związany z marką ze Stuttgartu, reprezentując ją obecnie w Formule E.

Podczas ostatniej rundy elektrycznej serii wyścigowej w Rzymie, Lotterer porównał stawkę Formuły E do tej z Formuły 1, wskazując na fakt, że w tej drugiej znajdziemy wielu kierowców, którzy wkupili się do mistrzostw.

„W Formule 1 można kupić sobie fotel” – stwierdził fabryczny kierowca Porsche. „Niektórzy nie mieliby miejsca, gdyby nie ich pieniądze. W Formule E natomiast wszyscy jesteśmy profesjonalistami. Nikt nie musi przychodzić z pieniędzmi, bo wszyscy zasłużyli na swoje miejsca talentem”.

Ze zdaniem Lotterera zgodził się Colin Kolles, który był szefem zespołu Caterhama w sezonie 2014: „André jest doskonałym przykładem na to, że wyniki i umiejętności nie wystarczą, żeby dostać się do F1. Jest jednym z największych talentów, jakie widziałem, z potencjałem na bycie mistrzem. Nie znał naszego samochodu w 2014, a i tak był o sekundę szybszy od naszego etatowego kierowcy Marcusa Erikssona w kwalifikacjach na deszczu. To niesamowite osiągnięcie”.

Źródło: f1-insider.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze