Wicelider Formuły 2 Alexander Albon pojawił się we wtorek na torze w Walencji jako fabryczny kierowca Nissana, lecz nie przejechał ani jednego okrążenia podczas pierwszego dnia testów Mistrzostw Formuły E.

Wszystko przez to, że Tajlandczyk miał otrzymać ofertę startów w przyszłym sezonie Formuły 1 dla zespołu Toro Rosso, co rozpoczęło burzliwe negocjacje. Albon ma co prawda obowiązujący kontrakt na starty w Formule E, lecz powszechną praktyką w ostatnich latach było umieszczenie klauzuli pozwalającej na jego zerwanie w przypadku przejścia do F1.

„Alex jest bardzo utalentowanym młodym kierowcą o wielkim potencjale, zatem ludzie się o niego ubiegają” – skomentował sytuację rzecznik Nissana. „Prowadzimy rozmowy i nie jesteśmy w stanie więcej powiedzieć na tym etapie. Skupiamy się na testowaniu samochodu oraz zebraniu danych, które są nam potrzebne do przygotowania się na pierwszy wyścig”.

Jeśli negocjacje nadal będą blokować jazdy Albona za kierownicą samochodu Formuły E, Nissan może zostać zmuszony do znalezienia zastępstwa. Japoński producent jest niechętny do wypuszczenia swojego kierowcy na dwa miesiące przed startem sezonu i choć Albon mógłby wziąć udział w inauguracji sezonu przed przejściem do Toro Rosso, nie jest to preferowane rozwiązanie.

Źródło: e-racing365.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race