Jean-Eric Vergne, który wczoraj na ulicach Nowego Jorku zapewnił sobie mistrzostwo w Formule E, przyznał, że na początku nie zdawał sobie sprawy z odniesionego sukcesu.

Vergne mimo startu z końca stawki przebił się na piąte miejsce, wyprzedzając między innymi Sama Birda, który również miał teoretyczne szanse na tytuł. Francuz dołącza do innych byłych kierowców Formuły 1, którzy sięgali po mistrzostwo w elektrycznej serii – Nelsona Piqueta Jr, Sébastiena Buemiego oraz Lucasa di Grassiego.

„Nie mogę w to uwierzyć – co za szalony wyścig! Naprawdę nie wiem, co to oznacza być mistrzem. Potrzebuję więcej czasu, aby to do mnie dotarło – wiem jedynie, że to świetne uczucie. Kiedy przejechałem linię mety, naprawdę nie wiedziałem, że wygrałem. Mój inżynier powiedział, że dokonaliśmy tego. Zapytałem ‘co masz na myśli?’ Chwilę później Lotterer [Andre, jego zespołowy kolega] przejechał koło mnie z gratulacjami, więc wiedziałem, że coś się wydarzyło. Kiedy sobie to uświadomiłem, nie miałem słów” – powiedział Vergne.

„Podobał mi się ten wyścig, ale oczywiście było ciężko. Niektórych kierowców ciężko było pokonać i zużywali więcej energii, aby spróbować się przede mną obronić. To było naprawdę bardzo skomplikowana, prawdziwa walka w przeciwieństwie do Zurychu – w dzisiejszym wyścigu kierowcy byli twardsi”.

„Wciąż mamy przed sobą jeden wyścig, więc nie mogę się całkowicie zrelaksować. Nie powinienem szaleć w nocy, ale gdy będzie po wszystkim w niedzielny wieczór, będę mógł cieszyć się w pełni [tytułem]. Czekałem na to cały sezon”.

Źródło: formulaezone.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race