Bearman i Maloney najlepsi w wyścigach, na czele klasyfikacji wciąż Hadjar

Oliver Bearman z ekipy Premy wygrał wyścig sprinterski, natomiast kierowca Trident Zane Maloney wygrał wyścig główny podczas weekendu Formuły 3 na torze Spa-Francorchamps. Liderem klasyfikacji kierowców pozostaje Isack Hadjar. Francuz ma punkt przewagi nad Oliverem Bearmanem.

Kwalifikacje

Po suchej sesji treningowej, kwalifikacje rozpoczęły się podczas silnych opadów deszczu. W tych warunkach pierwsze czasy ustanawiali kierowcy Jenzer Motorsport, jednak po pierwszej serii przejazdów prowadził kierowca Bearman. Brytyjczyk przejechał kółko toru Spa-Francorchamps w 2:22,931. Drugi był wówczas Arthur Leclerc, a trzeci Gregoire Saucy.

Dziesięć minut po rozpoczęciu sesji, rywalizacja została wstrzymana z powodu Jaka Crawforda, który zakopał się w żwirze. Porządkowi szybko uporali się z bolidem i zawodnicy powrócili na tor.

Większość zawodników wybrała pośrednie zamiast deszczowych opon i przyniosło to znaczną poprawę czasów. Pierwszy czas na pośredniej mieszance – 2:21,379, wykręcił Kaylen Frederik, jednak jego czas szybko został poprawiony o 2,7 s przez Hadjara.

Liderzy zmieniali się wielokrotnie, a na prowizorycznym pole position znajdowali się mi.in. Victor Martins, Caio Collet, William Alatalo, Aleksandr Smoljar, oraz Roman Stanek, który prowadził cztery minuty przed zakończeniem sesji z czasem 2:13,944.

Ostatecznie najlepiej w tych warunkach poradził sobie Collet, który przejechał nitkę toru w 2:11,289. Triumf Brazylijczyka w kwalifikacjach sprawił, że w każdej dotychczasowej sesji kwalifikacyjnej triumfował inny kierowca. Drugi Zane Maloney stracił do Brazylijczyka 0,262 s, a trzecie miejsce zajął Francesco Pizzi.

Dość niespodziewanymi rezultatami były wyniki czołowych zawodników serii. Ówczesny lider klasyfikacji generalnej Hadjar zajął dopiero 23. miejsce. Victor Martins uplasował się miejsce za Francuzem, a Leclerc zajął pozycję 20.

Wyścig sprinterski

Po odwróceniu dwunastu najszybszych kierowców z kwalifikacji w trzy pierwsze miejsca na starcie zajęli Zak O’Sullivan, Juan Manuel Correa i Brad Benavides.

Kierowcy ruszyli agresywnie, jednak obyło się bez kolizji. Correa złapał się w strugę na prostej Kemmel i wyprzedził O’Sullivana obejmując prowadzenie. Amerykanin nie nacieszył się jednak nim długo, ponieważ na końcu prostej, w zakrętach Les Combes, doszło do kontaktu pomiędzy nim, a jadącym na drugim miejscu Brytyjczykiem i jego tylna prawa opona została przebita.

Już na drugim okrążeniu na prowadzenie wyszedł Bearman, który zyskał aż cztery pozycje. Na drugim okrążeniu na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a powodem był kontakt Christiana Mansella oraz Rafaela Villagomeza w zakręcie ósmym.

Rywalizację wznowiono na szóstym okrążeniu. Bearman wcześnie rozpoczął restart pozostając na prowadzeniu i szybko odjechał rywalom. Ściganie nie potrwało jednak długo, ponieważ już okrążenie później doszło do poważnie wyglądającego wypadku z udziałem Zane’a Maloney’a oraz Olivera Goethego.

Kierowcy dotknęli się kołami w zakręcie 18, a następnie z dużą siłą uderzyli w barierki. Bolid Barbadoszczyka przekoziołkował, jednak na szczęście kierowca wyszedł z samochodu o własnych siłach. Goethe wydostał się z bolidu z niewielką pomocą służb medycznych. Początkowo na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, jednak uszkodzenia barier ochronnych okazały się być na tyle duże, że sędziowie zdecydowali o przerwaniu rywalizacji.

Przerwa w ściganiu trwała blisko pół godziny. Podczas wznowienia rywalizacji Bearman ponownie świetnie przeprowadził restart i odjechał rywalom na blisko sekundę. W środku stawki dochodziło do wielu manewrów, a kierowcy dość często jechali w kilku rzędach.

Przez resztę wyścigu wielu kierowców wymieniało się pozycjami, jednak to Bearman dowiózł swoje pierwsze zwycięstwo w F3 mając blisko pięć sekund przewagi nad drugim Romanem Stankiem. Trzecie miejsce zajął Aleksandr Smoljar.

Wyścig główny

W pierwszym rzędzie do wyścigu głównego ustawili się Collet oraz Maloney, a trzeci startował Pizzi. Po starcie kierowca Trident objął prowadzenie. W zakrętach Les Combes błąd Colleta sprawił, że Pizzi chcąc uniknąć kolizji wjechał żwir i spadł w środek stawki.

Nie był to koniec pecha dla Włocha. W ostatnich zakrętach pierwszego okrążenia, próbujący opóźnić hamowanie Kush Maini uderzył w bok kierowcy Charouz Racing System wykluczając do z rywalizacji. Następnie Hindus uderzył jeszcze w walczącego o tytuł mistrzowski Victora Martinsa kończąc jego udział w wyścigu. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa.

W momencie neutralizacji na prowadzeniu znajdował się Oliver Goethe, a za nim jechał Collet. Po restarcie na szóstym okrążeniu Duńczyk utrzymał prowadzenie do prostej Kemmel, gdzie stracił dwie pozycje na rzecz Colleta oraz Maloney’a.

Podobnie jednak jak w wyścigu sprinterskim, kierowcy mieli okazję ścigać się tylko jedno okrążenie. W zakręcie dziewiątym doszło do kontaktu Gregoire’a Saucy’ego z Josepem Maria Martim, w wyniku czego Saucy wylądował w barierze. Tym razem jednak uderzenie nie było tak mocne, a Francuz wyszedł z bolidu o własnych siłach.

Do rywalizacji powrócono na okrążeniu 11. Prosta Kemmel po raz kolejny była świadkiem zmiany lidera, ponieważ właśnie tam Maloney odebrał Colletowi prowadzenie. Trzy okrążenia później Roman Stanek w tym samym miejscu wykonał udany atak na Brazylijczyku przesuwając się na drugie miejsce.

Kierowcy Trident – Maloney oraz Stanek - nie dali odebrać sobie dubletu i zakończyli zmagania na odpowiednio pierwszej oraz drugiej pozycji. Na trzecim miejscu dojechał Collet, jednak kara pięciu sekund jaką dostał za niebezpieczny powrót na tor sprawiła, że zakończył wyścig na pozycji szóstej. Na najniższym stopniu podium stanął Bearman.

Dwie rundy przed zakończeniem sezonu liderem klasyfikacji generalnej pozostaje Isack Hadjar, który zdobył do tej pory 106 punktów. Bearman zajmuje drugie miejsce, natomiast trzeci w generalce jest Victor Martins. Różnica pomiędzy Hadjarem a Martinsem wynosi zaledwie dwa punkty. Czwarty Arthur Leclerc traci do lidera pięć oczek.

Najbliższy weekend F3 odbędzie się w dniach 2-4 września na holenderskim torze Zandvoort.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze