Hadjar i Leclerc triumfują w wyścigach. Martins wciąż na czele klasyfikacji F3

Isack Hadjar stanął na najwyższym stopniu podium podczas sobotniej rywalizacji, natomiast Arthur Leclerc okazał się być najlepszym w wyścigu głównym Formuły 3, która ścigała się na torze Silverstone w Wielkiej Brytanii. Liderem klasyfikacji generalnej pozostał Victor Martins, który ma siedem punktów przewagi nad Leclerkiem.

Kwalifikacje

Jako pierwszy okrążenie pomiarowe przejechał Caio Collet, jednak najszybciej konkurencyjny czas - 1:45,107 - ustanowił Oliver Bearman. Za nim plasowali się Kush Maini oraz Hadjar.

Wraz ze wzrostem liczby przejechanych okrążeń poprawiały się również czasy. Po 10 minutach na prowadzeniu znajdował się Maini – 1:44,963.

Po drugiej rundzie przejazdów najlepszy czas wykręcił Caio Collet, a za nim znajdowali się Leclerc oraz Zak O’Sullivan. Ostatecznie to Brytyjczyk zdobył swoje pierwsze pole position w F3 z rezultatem 1:44,597.

Drugą pozycję zdobył Leclerc, który przejechał nitkę toru Silverstone w czasie 1:44,624, a pierwszą trójkę zamknął Zane Maloney, który był 0,014s. za Monakijczykiem. O’Sullivan został czwartym zdobywcą pole position w czterech wyścigach F3.

Wyścig sprinterski

Z pierwszego rzędu ruszyli Reece Ushijima oraz Victor Martins. Jeszcze przed startem wyścigu Brad Benavides, miał problemy z bolidem i bardzo powoli pokonywał okrążenie formujące. Spowodowało to opóźniony start i dodatkowe okrążenie instalacyjne. Amerykanin ruszył do rywalizacji z alei serwisowej na okrążeniu szóstym.

Na starcie prowadzenie objął Martins. Na koniec pierwszego kółka, za Francuzem znajdował się Ushijima oraz Maini.

Ushijima przejechał najszybsze wówczas okrążenie i zbliżył się do liderującego Francuza na 0,3 s. Kierowca ART GP dobrze się bronił i pozostał na swojej pozycji. W tym samym czasie Hadjar wyprzedził Mainiego i znalazł się na trzecim miejscu.

Walka dwóch pierwszych zawodników sprawiła, że Hadjar znalazł się blisko rywali i włączył się do walki o zwycięstwo.

Dziesięć okrążeń przed końcem Hadjar jechał 0,1 s. za Ushijimą i był bliski wyprzedzenia go w zakręcie Copse. Pomimo nie udanej pierwszej próby Francuz wskoczył na drugą pozycję po świetnym manewrze w zakręcie 15.

W zakręcie Club doszło do kraksy kierowców zespołu Charouz Racing System - Zdeneka Chovaneca oraz Laszlo Totha. Ich kolizja sprawiła, że na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Obaj kierowcy wycofali się z rywalizacji. Pierwsza trójka pozostawała bez zmian – Martins, Hadjar oraz Ushijima.

Wyścig wznowiono na pięć okrążeń przed zakończeniem zmagań. Martins dość szybko rozpoczął restart i utrzymał się na pierwszej pozycji, jednak był ciągle atakowany przez Hadjara.

Kierowca Hitech GP objął prowadzenie na 16. okrążeniu, Martins natomiast musiał bronić się przed atakami Ushijimy, który zdołał wycisnąć resztki ze swoich opon i dogonił pierwszą dwójkę.

Wyścig sprinterski wygrał Hadjar, Martins zdołał utrzymać pozycję i zajął drugie miejsce, natomiast trzecie miejsce i swoje pierwsze podium w F3 zdobył Ushijima. Czwarty dojechał Maini, a pierwszą piątkę uzupełnił Kaylen Frederick.

Wyścig główny

Kierowcy na starcie ustawili się według wyników kwalifikacji, zatem z pierwszego rzędu startowali O’Sullivan oraz Leclerc. Brytyjczyk zdołał na starcie obronić swoją pozycję i po pierwszych zakrętach prowadził stawkę.

Na pierwszym okrążeniu doszło do kontaktu pomiędzy Maloneyem a Bearmanem w wyniku czego kierowca Trident spadł na koniec stawki. Leclerc zdołał wyprzedzić O’Sullivana, jednak zrobił to w momencie wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa, przez co musiał oddać zdobytą pozycję.

Restart miał miejsce na okrążeniu czwartym. Na prowadzeniu pozostał O’Sullivan, jednak dzięki dobrej jeździe Leclerc trzymał się blisko rywala i zaatakował go na okrążeniu szóstym obejmując prowadzenie.

Na dziewiątym kółku doszło do kolizji Romana Stanka oraz Gregoire’a Saucy'ego, jednak już dwa okrążenia później na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa po kolizji Rafaela Villagomeza oraz Nazima Azmana.

Rywalizacja została wznowiona na 15. okrążeniu. Liderujący Leclerc dość szybko przeprowadził restart i spokojnie utrzymał się na prowadzeniu.

Trzy okrążenia przed końcem wyścigu pierwsza piątka mieściła się w ciągu dwóch sekund. Pomimo, że Monakijczyk jako jedyny nie miał do dyspozycji systemu DRS, jechał on jednak świetnym tempem i zdołał utrzymać się przed atakującym O’Sullivanem i dowiózł do mety pierwsze zwycięstwo w sezonie. Było to również pierwsze zwycięstwo w tym roku dla włoskiego zespołu.

Za drugim O’Sullivanem dojechał Bearman, któremu na przed ostatnim okrążeniu udało się wyprzedzić Colleta, który uplasował się na czwartym miejscu. Pierwszą piątkę domknął Hadjar. Po rozgrzewce, jaką był wyścig sprinterski, powracający po chorobie Jonny Egdar pojechał świetny wyścig i zyskał aż sześć pozycji zakończąc zmagania na ósmym miejscu.

Kolejny weekend wyścigowy F3 odbędzie się już w dniach 8-10 lipca na austriackim torze Red Bull Ring.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze