W poprzedni weekend na torze w Barcelonie po  raz pierwszy w tym sezonie gościliśmy jednocześnie zawodników Formuły 1, GP2 i GP3. Po tych zawodach wszyscy, a zwłaszcza młodzi kierowcy powiększyli swoją wiedzę na temat opon Pirelli. Jak wiadomo, standardowa droga do F1 wiedzie właśnie przez GP3 i GP2, więc zdobyte tu umiejętności z pewnością zaprocentują na wyższych szczeblach kariery.

Stefano Coletti potwierdził w dzisiejszym wyścigu, że nie zapomniał jak się jeździ i po znakomitym stracie prezentował dojrzałą jazdę, kontrolując do końca tempo sprintu. Obok monakijczyka, do udanych ten weekend z czystym sercem mogą zaliczyć także Robin Frijns i Felipe Nasr, którzy uzupełnili skład podium.

Robin Frijns z pewnością może zaliczyć do udanych pierwszy tegoroczny wyścig GP2 na terenie Europy. Holender zachował zimną krew na starcie, wykorzystał pech przeciwników, co w połączeniu z mądrą jazdą i przemyślaną strategią zaowocowało pierwszym w karierze zwycięstwem w GP2. Kierowca Hilmer Motorsport wpadł na metę przed Felipe Nasrem i Joylonem Palmerem.

Marcus Ericsson okazał się najszybszym kierowcą podczas trzydziestominutowej sesji kwalifikacyjnej serii GP2. Zaraz za nim uplasował się jego zespołowy partner Stéphane Richelmi.

Nicolas Todt, który doprowadził do Formuły 1 kilku dobrych kierowców zamierza pomóc kolejnemu utalentowanemu zawodnikowi.

Serio Canamasas i Kevin Giovesi ukarani po wczorajszych kwalifikacjach.

Fabio Leimer po raz kolejny w ten weekend okazał się najlepszy, dominując podczas kwalifikacji. Szwajcar zapewnił sobie pierwsze pole startowe do jutrzejszego wyścigu w Bahrajnie na torze Sakhir czasem 1:39.427s, aż o 0.9s lepszym od drugiego Marcusa Ericssona. W czołowej trójce uplasował się Felipe Nasr.

Obecni kierowcy GP2 są bardzo zadowoleni z nowej specyfikacji opon na sezon 2013, przygotowanych w oparciu o te wykorzystywane w Formule 1.

James Calado został ukarany cofnięciem o 10 pozycji na stracie do następnego wyścigu GP2, który odbędzie się na torze w Bahrajnie. 

Inaugurujący sezon GP2 weekend w Malezji najlepiej zapamięta kierowca z Monako, Stefano Coletti. Reprezentant Rapaxu po ukończeniu wczorajszego wyścigu na najniższym stopniu podium, za Fabio Leimerem i Jamesem Calado dzisiaj okazał się niepokonany.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race