Stéphane Richelmi najwyraźniej nie zamierza zwalniać. Po swoim pierwszym tegorocznym podium na Silverstone w ubiegły weekend, dzisiaj wygrał sesję kwalifikacyjną do głównego wyścigu na torze Nürburgring. Czas dwie dziesiąte gorszy w wykonaniu Marcusa Ericossona sprawił, że zespół DAMS zajmie jutro cały pierwszy rząd. Czołową trójkę natomiast uzupełnił Robin Frijns.

Robin Frijns, tegoroczny debiutant i zwycięzca z Barcelony okazał się najszybszy podczas dzisiejszej sesji treningowej GP2. Kierowca Hilmer Motorsport ustanowił czas 1:39.838s, zaliczając okrążenie toru Nürburgring 0.1s szybciej niż drugi Sam Bird, z RUSSIAN TIME. Czołową trójkę uzupełnił kolejny tegoroczny debiutant - Mitch Evans.

Brytyjczyk wygrał trzeci w tym sezonie wyścig. Drugie miejsce zajął Stéphane Richelmi, który stracił do lidera 2,4 sekundy. Trzeci natomiast był Tom Dillmann ze stratą ponad dziesięciu sekund do zwycięzcy.

Marcus Ericsson po raz drugi w tym sezonie wystartuje z pierwszego pola do wyścigu serii GP2. To on uzyskał najszybszy czas w sesji, w której pogoda pokrzyżowała szyki wielu kierowcom w tym również zdobywcy pole position.

Kierowca zespołu Venezuela GP Lazarus został obciążony karą cofnięcia na polach startowych.

Wenezuelski kierowca po raz kolejny pokazał się z najlepszej strony na ulicach księstwa, zdobywając pole position, a dzięki drugiemu miejscu Mitcha Evansa także cały pierwszy rząd zespołowi Arden. Tak samo jak w poprzednim sezonie, ze względu na krótką nitkę toru w Monako kwalifikacje GP2 zostały podzielone na dwie 15-minutowe części by zminimalizować ilość korków i zamieszania na torze. W pierwszej grupie znaleźli się kierowcy o nieparzystych, a w drugiej o parzystych numerach startowych.

Sam Bird wykręcił najlepszy czas podczas dzisiejszej sesji treningowej na ulicach księstwa Monako. Brytyjczyk reprezentujący zespół RUSSIAN TIME ustanowił dziś rano czas 1:21.512s, zaledwie 0.05s szybciej niż jego zespołowy kolega, Tom Dillmann. Trzecie miejsce należało do tegorocznego debiutanta - Mitcha Evansa.

Indonezyjczyk został ukarany za spowodowanie kolizji podczas niedzielnego wyścigu w Barcelonie.

W poprzedni weekend na torze w Barcelonie po  raz pierwszy w tym sezonie gościliśmy jednocześnie zawodników Formuły 1, GP2 i GP3. Po tych zawodach wszyscy, a zwłaszcza młodzi kierowcy powiększyli swoją wiedzę na temat opon Pirelli. Jak wiadomo, standardowa droga do F1 wiedzie właśnie przez GP3 i GP2, więc zdobyte tu umiejętności z pewnością zaprocentują na wyższych szczeblach kariery.

Stefano Coletti potwierdził w dzisiejszym wyścigu, że nie zapomniał jak się jeździ i po znakomitym stracie prezentował dojrzałą jazdę, kontrolując do końca tempo sprintu. Obok monakijczyka, do udanych ten weekend z czystym sercem mogą zaliczyć także Robin Frijns i Felipe Nasr, którzy uzupełnili skład podium.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race