Załoga Porsche #998 od GPX Racing triumfowała w zaciętej i bardzo mokrej tegorocznej rywalizacji Spa 24h. O zwycięstwie zadecydowały w praktyce ostatnie godziny wyścigu. 

Tegoroczną walkę można oceniać różnie. Z jednej strony bardzo wiele zależało tu od deszczu, który wyraźnie skrócił rywalizację, a także uniemożliwił liderom zwiększenie przewagi nad resztą stawki. Z drugiej strony, owa niepewność sprawiła, że już podczas wyścigu wielu obserwatorów nazwało go jednym z najciekawszych w ostatnich latach i zaciętym praktycznie do samej mety. 

Sam początek wyścigu potwierdził to, co zapowiadały wcześniejsze sesje. Mocny deszcz wymusił pojawienie się na starcie samochodu bezpieczeństwa, który przez kilkadziesiąt minut dyktował warunki podążającym za nim pojazdom. Gdy ten w końcu zjechał, rozpoczęła się realna rywalizacja, która jednak raz po raz była spowolniania. 

Powodami najczęściej były uderzenia w bariery przez ślizgające się na mokrym torze pojazdy. Do najpoważniejszego incydentu doszło, gdy na końcu długiej prostej przy Les Combes BMW #37 ekipy 3Y Technology wpadło w poślizg i z impetem uderzyło w zabezpieczenie toru, zmuszając organizatorów do już trzeciego wówczas wypuszczenia na tor samochodu bezpieczeństwa. 

Częste neutralizacje miały jednak także swoisty plus, co widać było szczególnie w nocnej części rywalizacji. Prowadzący od startu Mercedes #4 nie był w stanie odjechać od reszty stawki, przez co jego kierowcy musieli wciąż mieć się na baczności. A konkurencja była spora: Audi od Team WRT, Porsche od ROWE i GPX, Lamborghini od Orange 1 FFF, Ferrari od SMP czy Mercedes od GruppeM nie odpuszczały, raz po raz przejmując pałeczkę z rąk Black Falcon. 

Po północy sprawę ponownie skomplikował deszcz, który z godziny na godzinę narastał, w końcu zmuszając sędziów do kolejnego wyprowadzenia na tor samochodu bezpieczeństwa. Brak poprawy sprawił, że o godzinie 5 rano żółte flagi zamieniły się w czerwone. Początkowo zaplanowana na 2 godziny przerwa przedłużyła się natomiast do ponad 5, przez co wyścig ruszył dopiero na niecałe 5 godzin przed jego końcem, dla kilku załóg przybierając dramatyczny obrót. 

Przykładem tego był pech załogi SMP #72. Wyprzedzany przez Nissana na Bus Stopie Miguel Molina wpadł w poślizg i zahaczył o konkurenta, wskutek czego Ferrari uszkodziło przednie zawieszenie. Czar załogi, która już w Belgii mogła zdobyć mistrzostwo serii, niespodziewanie prysł. Coraz śmielej jechali za to kierowcy BMW #34 od Walkenhorst, którzy wykorzystując kolejne żółte flagi i opóźniając wymagany 5-minutowy pit-stop objęli prowadzenie. 

Na 3,5 godziny przed końcemBMW jednak także zatrzymało się na 5 minut w boksach, a potem zaliczyło pechowego kapcia, przez co spadło daleko poza pierwszą dziesiątkę. Na czele znów znaleźli się wcześniejsi faworyci, a walka powoli przeradzała się w regularny sprint, w którym coraz bardziej liczyła się bezpośrednia rywalizacja i szybkie pitstopy. Najlepiej poradziłsobie tu oba Porsche. Wpierw #20 sprytnie wyprzedził Mercedesa podczas ich jednoczesnego pit-stopu, a potem #998 wykorzystało błąd kierowcy Black Falcon na torze. 

Szczęście miała wówczas załoga Audi #1, która mimo poślizgu i uderzenia tyłem w barierę była w stanie wciąż podążać za liderami, natomiast z rywalizacji powoli odpadało Lamborghini. Szansa na zmianę pojawiła się jeszcze pół godziny przed metą, gdy w barierę uderzyło Porsche #16, jednak kolejna kraksa i neutralizacja praktycznie uniemożliwiły dalszą walkę. Porsche #20 pozostało na czele przed #998, a podium uzupełnił Mercedes #4, Audi #1 w ostatnich minutach spadając daleko poza podium. 

W pozostałych klasach rywalizacja przebiegała nieco mniej nerwowo, choć i tu nie obyło się bez zaskoczeń. W Pro-Am tempo przez dłuższą część wyścigu dyktował Aston #97, który do mety dowiózł triumf w klasie pokonując brytyjskie Mercedesy od RAM Racing i Strakka. W Am triumf odnieśli faworyci z Ferrari #33 od Rinaldi Racing #33 przed HB Racing #444, a w podklasie Silver Cup zwycięstwo odniosła załoga Lamborghini od Barwell Motorsport. 

Wyniki wyścigu znajdziesz TUTAJ

 

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race