Günther Steiner: Powiedzieliśmy Ferrari nie

Günther Steiner: Powiedzieliśmy Ferrari nie Haas F1 Team

>Szef zespołu Haas przyznał, że ekipa Ferrari próbowała ingerować w skład kierowców jego zespołu. Günther Steiner nie podporządkował się jednak prośbie Scuderii.

Legendarny team Ferrari jest partnerem technicznym amerykańskiego zespołu Haas F1 Team, który zadebiutował w Mistrzostwach Świata Formuły 1 dopiero w 2016 roku. Włoska ekipa potwierdziła swoich kierowców na przyszły sezon i zaproponowała przedstawicielom Haas, aby zatrudnili oni juniorów Ferrari w celu sprawdzenia ich formy na torze, co potwierdził Steiner.

Kandydatami na miejsce w zespole Haas mieli być utalentowani Charles Leclerc oraz Antonio Giovinazzi. Monakijski kierowca zdobył w tym sezonie mistrzowski tytuł w Formule 2 i z pewnością byłby gotowy na starty w wyższej klasie. Także włoski zawodnik zastępujący na początku sezonu Pascala Wehrleina nie zastanawiałby się długo, gdyby ktoś złożył mu propozycję startów jako etatowy zawodnik Formuły 1.

Gdyby ekipa Haas zgodziła się na zatrudnienie obu tych kierowców, to Scuderia Ferrari miałaby komfortową sytuację i czekałaby na przechwycenie najlepszego z juniorów, który zapewne zastąpiłby Kimiego Räikkönena. Tak jednak się nie stało, co potwierdził Steiner w rozmowie z Racer.com: „Pracujemy razem, ale przedstawiciele Ferrari zaakceptowali naszą decyzję”.

Zawodnicy Haas, czyli Romain Grosjean i Kevin Magnussen byli pierwszymi kierowcami potwierdzonymi przez zespół na sezon 2018. „Mówimy jasno o naszych planach – tylko tak może funkcjonować nasze partnerstwo. Nie bawimy się w żadne gierki. Wiemy, co dadzą nam obaj kierowcy. Czasem należy spojrzeć na coś w długoterminowej perspektywie. Nie możemy myśleć jedynie o przyszłym roku. Oczywiście, że pytali nas [Ferrari] czy możemy coś z tym [obsadzeniem kokpitów] zrobić. Powiedzieliśmy, że nie i jest w porządku. Mamy własne plany. Gdy zdecydowaliśmy się na kierowców, to mieliśmy na nich plan. Teraz potrzebujemy stagnacji. Wiele rzeczy to dla nas nadal nowość. Nowy wiatr mógłby popchnąć nas do przodu, ale najpierw musimy zbudować dobre podstawy. Sądzę, że współpraca z obecnymi kierowcami odbywa się nienagannie, więc nie ma potrzeby tego zmieniać” - skomentował szef zespołu Haas.

Źródło: speedweek.com

Maja Kozłowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race 4kolka