Według Julesa Bianchi pierwsze punkty zespołu Marussia nie były jedynie zasługą szczęścia, a także sporego progresu, jaki zanotowała ta ekipa.

Początkowo Francuz widniał w wynikach wyścigu na ósmej pozycji, ale po dołożeniu pięciosekundowej kary do końcowego czasu, znalazł się on na dziewiątej lokacie. Oczywiście, gdyby nie awarie wielu kierowców, Jules mógłby sobie tylko pomarzyć o takim sukcesie. Sam zainteresowany jest jednak nieco innego zdania.

„Poprawiliśmy samochód podczas testów w Barcelonie” – powiedział Bianchi. „Nasz samochód jest teraz znacznie lepiej zbalansowany i dlatego byliśmy zdecydowanie szybsi w tym wyścigu. Zdobyliśmy punkty, co jest bardzo dobre, ale bez szczęścia nie bylibyśmy w stanie tego dokonać. Tak więc powinniśmy się trochę uspokoić i skupić się na ulepszaniu samochodu, ponieważ nadal mamy w tej kwestii trochę do zrobienia”.

Źródło: autosport.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race